30.10.2016

SCARECROW, CZYLI STRACH

Scarecrow - stitchingcards.com
Scarecrow, czyli strach. Strach na wróble oczywiście, a dokładnie tłumacząc - strach na wrony.

We wtorek miałam kontrolną wizytę u alergologa. Opowiedziałam mu o moim kaszlu, pokazałam, jak wyglądałam w czwartym tygodniu męki z nim, na co alergolog odpowiedział jednym słowem - koklusz (krztusiec).

Czy te oczy mogą kłamać? - zdjęcie z 18.09.2016
Dopiero wtedy powiedziałam mu, że byłam u pulmonologa, który postawił taką samą diagnozę i skierował mnie na badanie mające ją potwierdzić lub jej zaprzeczyć. Powiedziałam też, że sugerowałam koklusz lekarce rodzinnej, ale ona odrzuciła go jako chorobę dziecięcą - alergolog roześmiał się i powiedział to, co już słyszałam  od pulmonologa i o czym czytałam w internecie - podawana w dzieciństwie szczepionka przeciw krztuścowi działa przez kilka lat, a że nikt jej nie odnawia, to i dorośli mogą zachorować, a objawy, które mu opisałam, są tak typowe dla tej właśnie choroby, że i bez dodatkowych badań może ją stwierdzić. I tyle. 

Swoją drogą ciekawe, co pokaże wynik, na który czeka się przynajmniej dwa tygodnie (te już minęły)? Czy znów się okaże, że byłam mądrzejsza od lekarza? O ile nie było już za późno na takie badanie, bo i je trzeba zrobić w odpowiednim czasie od pojawienia się objawów.

Dobrego tygodnia :-)

23.10.2016

KARTKOWANIE Z ANIĄ - PAŹDZIERNIK

Jak zwykle w czwartą, choć tym razem nie ostatnią, niedzielę miesiąca, zapraszam Was do obejrzenia kartek, które przygotowałam na październikowy etap zabawy Kartki przez cały rok 2016 zorganizowanej przez Anię z Ręcznych Robótek Anny.  


Wytyczne na październik to świąteczna skarpeta na kartce bożonarodzeniowej, ozdobna ramka na kartce okolicznościowej, natomiast kartkę wielkanocną należało zrobić według wybranej przez przez Anię mapki.


Skarpetę na kartce bożonarodzeniowej można było zrobić według własnego pomysłu, bądź skorzystać z zaproponowanego przez Anię wzoru haftu krzyżykowego lub matematycznego albo skorzystać z grafiki przygotowanej przez Gosię prowadzącą blog Pasjonaty Małgorzaty. Chyba nie muszę pisać, którą opcję wybrałam, prawda? Zwłaszcza że wzór wyhaftowałam w grudniu 2013 roku i pokazywałam go tutaj.

Fireplace - stitchingcards.com
Kartka wielkanocna według mapki, to w moim przypadku powtórka z rozrywki z poprzedniego miesiąca, czyli zając, jaja i koronki. Początkowo zamiast różowego kwiatka na tiulu miał być kwiatek papierowy, robiony ze ślimaczka wyciętego z koła, ale że za nic nie mogłam go ładnie skręcić, to kwiatek jest jaki jest i też jest dobrze.

Bookmark Rabbit - stitchingcards.com
Na kartce okolicznościowej miała znaleźć się ozdobna ramka. Przyznam się Wam, że chciałabym, żeby tak wyglądały moje wszystkie kartki, jednak większość ramek, na jakie trafiam, jest kwadratowa, a ja nie mam cierpliwości do dostosowywania ich do wzorów na planie prostokąta. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ramka była robiona Sizzixem lub innym Big Shotem, ale przy mojej doszufladowej produkcji nie opłaca mi się inwestować w taki sprzęt. 


Flower Vase - stitchingcards.com 

No i co? No i wszystko. Czekamy teraz na wytyczne listopadowe. Fajnie by było, gdyby wraz z nimi Ania podała również wytyczne na grudzień, podobnie jak to zrobiła w wakacje, gdy w lipcu podała wytyczne na sierpień. Zyskałybyśmy wtedy troszkę więcej czasu na przygotowanie kartek grudniowych, bo wiadomo, że w grudniu przedświątecznej roboty jest od groma. Aniu, co Ty na to?


Dobrego tygodnia :-)

16.10.2016

BYŁY SOBIE ŚWINKI DWIE...

Two Pigs - stitchingcards.com

Dwaj studenci politechniki przechodzą obok uniwersytetu medycznego. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego: - Wiesz, tak sobie pomyślałem, że jak z nich będą tacy lekarze, jak z nas inżynierowie, to strach chorować.

I coś w tym starym dowcipie jest, skoro dopiero czwarty lekarz, pulmonolog, podał jakiś konkret dotyczący męczącego mnie wciąż kaszlu. Ledwo zaczęłam mu opowiadać, jak to już drugi miesiąc kaszel umila mi życie, a on stwierdził, że podejrzewa koklusz, czyli krztusiec, czyli to, co już miesiąc temu sugerowałam lekarce rodzinnej, a co ona odrzuciła jako chorobę wieku dziecięcego, a tymczasem na krztusiec, który jest chorobą mocno zakaźną i przenosi się drogą kropelkową podczas kaszlu, można zachorować w każdym wieku, bo szczepionka podawana w dzieciństwie działa najwyżej przez dziesięć lat. Czekam teraz na wynik badania krwi, które potwierdzi lub wykluczy zakażenie pałeczką krztuśca, a czeka się na niego minimum dwa tygodnie. I mam nadzieję, że będzie to wynik jednoznaczny, bo wynik rezonansu taki nie jest - typowych zmian chorobowych nie widać, ale się ich nie wyklucza. Specjalista, który mi go zlecił, po zapoznaniu się z wynikiem stwierdził, że powodu do niepokoju nie ma, choć stuprocentowej gwarancji nikt mi nie da. I oby miał rację, bo jeśli się pomylił, konsekwencje mogą być dla mnie bardzo nieciekawe. Nie rozumiem tylko jednego - skoro wynik jest jaki jest, a nawrót choroby jest możliwy, dlaczego nie zlecił dokładniejszego badania, które dałoby większą pewność, że rzeczywiście nie ma czym się niepokoić. Pewnie limit przyznany przez NFZ już się skończył, bo nie sądzę, żeby lekarz tej specjalności był aż takim optymistą.

Dobrego tygodnia :-)

PS. Rezonans nie ma nic wspólnego z kaszlem. To zupełnie inna bajka.

09.10.2016

BONSAI

wzór tylko dla wtajemniczonych, niedostępny w regularnej sprzedaży
Czy zwracacie uwagę na to, co słyszycie oprócz sygnału wołania, gdy dzwonicie do kogoś? Chodzi mi o te wszystkie dźwięki i melodie umilające (lub "umilające") oczekiwanie na połączenie. Szlag mnie jasny trafia, gdy dzwoni do mnie jakiś nieznany numer i po odebraniu okazuje się, że to pomyłka. Przecież każda osoba, która, czy to przypadkiem, czy celowo wybrała mój numer, na tle miłej dla ucha melodii słyszy wyraźny męski głos informujący o tym, że "Aneta zaraz odbierze". Aneta, a nie Franek, Czesia, czy inni państwo Kowalscy. Specjalnie ustawiłam taki tekst, żeby od razu było wiadomo, do kogo się dzwoni i nie traciło się czasu na błędne połączenie, ale nie, trzeba poczekać i upewnić się, że to pomyłka.

No, pożaliłam się. To teraz biorę się za następny obrazek z szycia wzięty.

Dobrego tygodnia :-)

PS. Niedziela, 9.10. 2016, godz. 7:00 - właśnie przeczytałam u Ani Iwańskiej, że Danusia Kielar z Dorianowa nie żyje... [*]

02.10.2016

HASIOK, HELIKOPTER I WYGRANA W CANDY

Helicopter with Cake - stitchingcards.com
Taka mądra mogę być tylko ja - zapisuję się na candy z BloomCraft u Magdy Wo prowadzącej blog decoartM. i zapominam sprawdzić wynik, który okazał się dla mnie bardzo pomyślny. Na szczęście Magda była czujna i była tak miła, że o wygranej poinformowała mnie mailowo.


Wygrana to zestaw dwustronnych papierów do scrapbookingu Szkolne historie z BloomCraft.





i cztery badziki z tej samej kolekcji


Magda dorzuciła jeszcze kilka ślicznych wytłaczanych kartoników i kartonik z tekstami życzeń. 



 Magdo, bardzo Ci dziękuję :-)

Zbliża się piąty dzień miesiąca, pora więc zameldować się w zorganizowanej przez Renię zabawie Robótkowy Hasiok 2016


Mój hasiok zmienił się nieco w ciągu ostatniego miesiąca i wygląda teraz tak: 


Mam nadzieję, że wystarczy mi do końca zabawy, bo większego słoika nie mam.

A kaszel nie odpuszcza - jutro laryngolog. "Znieczulenie" Acodinem, którego w ogóle nie powinnam brać, umożliwiło rezonans. Czekam na wynik.

Dobrego tygodnia :-)