31.07.2016

PEGAZ ODSŁONA DRUGA

Pegasus - stitchingcards.com
Pegaza, którego widzicie powyżej pokazywałam na początku maja (tutaj) w wersji saute. Wpadł on wtedy w oko mojej znajomej, która wypatrzyła go na moim profilu na FB i jakiś czas później otrzymała go w takiej właśnie postaci.

Dwa tygodnie wiejskiego urlopowego lenistwa za mną. I to takiego, że nawet notki mi się nie chce pisać, więc tylko uśmiechnę się do Was, o tak


Czy wiecie może, co to jest? Tak na szybko znalazłam, że może to być rolnica tasiemka, ale skrzydła nie do końca mi pasują. Zdjęcie niezbyt wyraźne, bo i światło sztuczne i ręce ze śmiechu mi się trzęsły.

Dobrego tygodnia :-)

24.07.2016

EIGHT IS GREAT

Eight is great, czyli cudownie jest mieć 8 lat, czyli właśnie tyle, ile skończyła wczoraj moja Mała Siostrzenica. Na odwrocie kartki kocia mordka znaleziona w pinterestowych zasobach, gdyż dziewczynka uwielbia koty. Niestety, nie jestem w stanie odczytać z wydruku autora wzoru i właśnie dlatego, mimo że większość wyszytych przeze mnie kartek trafia do przysłowiowej szuflady, wolę kupować oryginalne wzory, bo mogę podać dokładne źródło ich pochodzenia.

Źródło wzoru: Pinterest
Pierwszy tydzień urlopu za mną. Z planowanej na wczoraj przeprowadzki na drugi koniec Polski nic nie wyszło. Z jednej strony dobrze, bo w dalszym ciągu będę mogła spędzać wakacje na wsi, a z drugiej trochę szkoda, bo już się nastawiłam i ciągnie mnie gdzieś w drogę. Największym plusem całej sytuacji jest to, że z szaf zniknęło wszystko to, co wcześniej było szkoda wyrzucić, bo może jeszcze kiedyś się przyda.

Zmotywowana przez Beatę-Ranyę, która napisała notkę na smartfonie, postanowiłam napisać tę notkę na tablecie. Trochę się tego obawiałam, bo wcześniejsze próby wprowadzania drobnych zmian w blogowych wpisach przy pomocy smartfonu kosztowały mnie sporo nerwów, a przecież tablet to taki trochę większy smartfon, jednak udało się, choć nie ukrywam, że momentami miałam ochotę włączyć laptop, nie mówiąc już, że zajęło mi to więcej czasu niż gdybym pisała na laptopie.

Skoro z przeprowadzki nic nie wyszło, Siostrzenica z powodu urodzin odstawiona do domu, a notka napisana, to nie pozostaje mi nic innego, jak delektować się urlopowym lenistwem.

Dobrego tygodnia :-)

17.07.2016

KARTKOWANIE Z ANIĄ - LIPIEC

Jutro zaczynam urlop, ale wyjechałam już wczoraj i myślałam, że nie zdążę przed wyjazdem. Nawet przez moment chciałam odpuścić, ale jakoś tak głupio by było odpaść w połowie takiej fajnej zabawy, więc spięłam się, kilka razy poszłam spać nieco później niż zwykle (nie lubię tego, ale "uzależnienie" było silniejsze) i oto są - kartki na lipcowy etap zabawy Kartki przez cały rok 2016 organizowanej przez Anię z Ręcznych robótek Anny



Lipcowe wytyczne to bazie na kartce na Wielkanoc, dzwonek na kartce na Boże Narodzenie, biedronka na kartce okolicznościowej. Zamiennikiem dla kartki wielkanocnej tym razem jest kartka ślubna, na której powinny znaleźć się dwa gołąbki.



Kartka na Wielkanoc, czyli bazie. Bazie na bazie dziecięcej kolorowanki  z serwisu www.przedszkola.edu.pl, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Bazie nie sprawiły mi większego problemu i od razu miałam na nie kilka pomysłów - od samodzielnego zaprojektowania wzoru, przez naklejenie na kartkę naturalnych gałązek, do skorzystania z kolorowanki. Ostatecznie zdecydowałam się na kolorowankę, ale nigdy więcej - wiecie, jak ciężko dziurkuje się na czarnych konturach rysunku, na których nie widać już zrobionych dziurek? Te z Was, które miały przyjemność haftować na czarnej kanwie, powinny to wiedzieć. 

Bazie na bazie dziecięcej kolorowanki  z serwisu www.przedszkola.edu.pl

Kartka na Boże Narodzenie, czyli dzwonek. U mnie dwa dzwonki i ostrokrzew, czyli wzór, który pierwotnie miał być pokazany w etapie czerwcowym.

Bells and Holly - stitchingcards.com

Kartka okolicznościowa, czyli biedronka. Na mojej kartce dwie biedronki na dwóch liściach.  I wariacja na temat 396 mapki z Mojo Mondays

Two Ladybirds - stitchingccards.com

Zastanawiałam się, kto mógłby być adresatem tej kartki, bo wzór wydaje mi się typowo dziecięcy i proszę - jak na zawołanie dostałam e-mail z informacją o Natalce, która dochodzi do siebie po walce z obustronnym nowotworem nerek i która bardzo by chciała na swoje czwarte urodziny dostać mnóstwo kartek. Informację o tej akcji znajdziecie również na Facebooku

Na urodzinowe kartki od nas czeka również walczący z białaczką siedmioletni Szymon - wielbiciel Gwiezdnych wojen i dinozaurów - wysłałam do niego tego dinozaura. Informacje o Szymonie znajdziecie tutaj, czyli u Anny z Życia nitką malowanego.

O mały włos, a zapomniałabym o kolażu. Tak to jest, gdy notkę pisze się tuż przed wyjściem do pociągu.



Dobrego tygodnia :-)

10.07.2016

KOZACZEK I ROBÓTKOWY HASIOK 2016

Bookmark Boot - stitching cards.com
Powinnam kopnąć się tym kozaczkiem, żeby sklerozę przepędzić. 

Data 5 lipca chodziła za mną od ostatnich dni czerwca, a ja za nic nie mogłam skojarzyć, dlaczego. Oświeciło mnie dopiero, gdy rzeczonego dnia zaczęłam wędrówkę po blogach - przecież to dzień comiesięcznej prezentacji urobku hasiokowego,

Robótkowy Hasiok 2016
o którym całkiem zapomniałam, choć planowałam pokazać go dwa dni wcześniej, czyli w niedzielę 3 lipca. Mam nadzieję Reniu, że wybaczysz mi tę chwilę zapomnienia. 

Na dzień dzisiejszy mój hasiok wygląda tak 


Jeszcze nie upycham, ale wkrótce będę to robić. Największy bałagan robią oczywiście resztki papieru - gdybym zbierała tylko nitki, nie zapełniłabym nawet połowy tego maleńkiego słoiczka, który początkowo był moim hasiokiem.

Jakie macie typowania na dzisiejszy wieczór? Zastanawiam się nad wyjściem do strefy kibica. Jest to całkiem realne, o ile pogoda i ludzie dopiszą. Tylko komu kibicować?

Dobrego tygodnia :-)

03.07.2016

THE GRADUATE

The Graduate - pricknstitch.com
Moja przygoda z haftem matematycznym zaczęła się na przełomie 2012 i 2013 roku. Gdy go odkryłam, nie mogłam powstrzymać się od wyszukiwania wzorów i oczywiście haftowania ich, na czym nie raz ucierpiały obowiązki domowe, bo jak tu domem się zajmować, gdy jest tyle pięknych wzorów do wyhaftowania, a czasu tak niewiele? To tak jak z zakochaniem - początkowa fascynacja drugą osobą sprawia, że chcemy spędzać z nią każdą chwilę. Dokładnie tak samo było ze mną i z haftem matematycznym. 

Jesienią 2013 roku okazało się, że czeka mnie dłuższe zwolnienie lekarskie. Postanowiłam wtedy haftować jeden obrazek dziennie i w ten sposób powstało około sześćdziesięciu kartek bożonarodzeniowych, po zrobieniu których poczułam przesyt. Musiałam trochę odpocząć, a potem cała zabawa zaczęła się od nowa - dalsze zwolnienie lekarskie i dalsze wyszywanie jednego obrazka dziennie, aż do kolejnego przesytu, po którym zwolniłam nieco tempo i postanowiłam haftować jeden obrazek tygodniowo, zresztą zgodnie z założeniem, które podjęłam na początku matematycznej przygody, a z którego realizacją bywa różnie. Po jakimś czasie udało mi się tak zorganizować tydzień, żeby w weekendy móc spokojnie haftować, jednak gdy po półtorarocznej przerwie wróciłam do pracy, znowu trzeba było przeorganizować plan dnia i teraz haftuję tylko w niedziele. I właśnie dlatego bałam się, że nie zdążę przygotować kartek na czerwcowe kartkowanie z Anią, bo w czerwcu niedziele były cztery, a kartek do zrobienia osiem, z czego trzy na tak zwane wczoraj. Na szczęście z pomocą przyszedł mi pewien małoletni czarodziej, którego przygody można śledzić w piątkowe wieczory w TVN i zdążyłam ze wszystkimi kartkami.

Lipiec, podobnie jak czerwiec, obfituje u mnie w kartkowe okazje, a do tego szykuje się wyjazd, więc też będzie ciężko, mimo że Ania lipcowe tematy podała już  czerwcu. Fakt, część osób mogę obdarować kartkami przygotowanymi w ramach zabawy z Anią, ale jakoś tak mam, że mimo zapasu, na każdą okazję haftuję nowy wzór, a gdy znam upodobania osoby, która ma otrzymać kartkę, staram się go do nich dopasować. Ile mam już lipcowych kartek? Ani jednej. A na dodatek jestem w nieplanowanej podróży, bo okazało się, że ani moja siostra, ani jej mąż nie dostali wolnego weekendu i w ich zastępstwie wiozę siostrzenicę do babci na wieś.

Dobrego tygodnia :-)