26.06.2016

KARTKOWANIE Z ANIĄ - CZERWIEC

Mało brakowało, a nie zdążyłabym z kartkami na czerwcowy etap zabawy Kartki przez cały rok 2016 organizowanej przez Anię z Ręcznych robótek Anny


Wszystko przez znajomą z pracy, która tak zachwyciła się pegazem, że zażyczyła sobie tego i jeszcze jednego i jeszcze inną kartkę, tak więc czerwcowe niedziele upływały mi na przygotowywaniu zamówienia. Nie, żebym narzekała, ale szybciej by poszło, gdyby wybrała coś z czekających na swój czas gotowców, bo czerwiec i lipiec to czas obfitujący w rodzinne imieniny i urodziny. 

Wracając do tematu - Ania na czerwiec podała następujące wytyczne: kartka bożonarodzeniowa - ostrokrzew, kartka wielkanocna - koszyk, kartka okolicznościowa motyl. 



Wzorów z ostrokrzewem mam kilka i trudno było mi zdecydować się, który wybrać. Ten, który podobał mi się najbardziej, idealnie pasuje do wytycznych lipcowych, więc zobaczycie go za miesiąc. Gdy już zdecydowałam się na konkretny wzór zajrzałam do Eli prowadzącej blog Papier i nitki i tak zachwyciłam się jej ostrokrzewem, że postanowiłam poszukać czegoś podobnego


Inspired by Mojo Monday 453

Peace Wreath - pricknstitch.com
Układ kartki inspirowany 453 mapką Mojo Monday. Haft z pozoru prosty, ale tyle jest dziurek we wzorze, że łatwo można się pogubić, o czym w opisie wykonania informuje autorka i sugeruje, żeby dla ułatwienia pracy na pleckach kartki narysować ostrokrzew ołówkiem, czego oczywiście nie zrobiłam i trochę pobłądziłam. Nawiasem mówiąc, duża ilość dziurek o dużym zagęszczeniu na niewielkiej powierzchni, to cecha charakterystyczna wzorów Prick'n Stitch - dziurki w niektórych wzorach są tak blisko siebie, że istnieje ogromne ryzyko podarcia papieru podczas haftowania, a nawet dziurkowania, dlatego niektóre ze wzorów powiększam, ale ten udało się zrobić w oryginalnym rozmiarze. 

Kartka wielkanocna, czyli koszyk. Początkowo miał to być kosz pełen kwiatów z Prick'n Stitch, ale padło na sprawdzony już wzór ze Stitching Cards.

Easter Basket of Eggs - stitchingcards.com
Układ kartki inspirowany 452 mapką Mojo Monday, stempelek autorstwa Gosi prowadzącej blog Gosia Scrapuje

Kartka okolicznościowa, czyli motyl. Wyjątkowa kartka, dla wyjątkowej osoby, na wyjątkowe urodziny. Ze wszystkich dziś zaprezentowanych z tej właśnie jestem najbardziej zadowolona.  

Flowers with Butterfly - stitchingcards.com
Jeszcze kolaż


i biorę się za kartki według lipcowych wytycznych. 

Dobrego tygodnia :-)

19.06.2016

PO MĘSKU

Bookmark Tie - stitchingcards.com
Kontury jak wyżej, paski - pomysł mój

Po męsku. Tak właśnie kupuję ubrania. Bo podobno to mężczyźni tak mają, że gdy idą na przykład po spodnie, to na nic innego nie patrzą, tylko na spodnie. Ja robię podobnie - gdy idę po sukienkę, skupiam się tylko na sukienkach - reszta ubrań mnie nie interesuje. Uwagę zwracam na nią dopiero wtedy, gdy sukienkę kupię lub uznam, że nie znajdę takiej jak chciałam. I stąd żakiety zamiast sukienki, czyli kolejna pozycja na liście ubrań do kupienia. Skąd taka lista? To proste - wystarczy otworzyć szafę, krytycznym okiem ocenić to, co się w niej znajduje i wyłapać braki.

Zakupy odzieżowo-obuwnicze robię również w ten sposób, że najpierw wybieram się na rekonesans, czyli rozpoznanie w ofercie, które nie zawsze kończy się zakupem. Czasami potrafię wracać kilka razy do sklepu, w którym coś mi wpadło w oko - tak na przykład było wczoraj - trzecie podejście do kupna tenisówek-wsuwek (alternatywa dla balerinek), których ostatnio w sklepach zatrzęsienie, ale tych beżowych "wężowych" w moim rozmiarze i fasonie takim, jaki bym chciała (wąskie noski, cienka podeszwa) już nie ma, kupiłam więc inne w tym fasonie, nad którymi również się zastanawiałam. 

W drodze do domu weszłam do jeszcze jednego sklepu. Weszłam, zobaczyłam, co mają, przymierzyłam, co mi w oko wpadło i wyszłam. Pięć minut później byłam w tym samym sklepie i tym razem wyszłam z niego z sukienką (tak!), która leży na mnie jak ulał.

Dobrego tygodnia :-)

PS. Jutro mam komisję lekarską - trzymajcie proszę kciuki, żeby wszystko poszło po mojej myśli.

12.06.2016

SUKIENKA

Bookmark Dress - stitchingcards.com
No ładnie. Poszłam na ciuchowe zakupy i zamiast z sukienką, czy choćby spódnicą, wróciłam z nich z dwoma żakietami - jednym codziennym, do dżinsów, drugim bardziej eleganckim. Przydadzą się, zwłaszcza że dwa lata temu podczas letniej czystki w szafie pozbyłam się wszystkich garsonek i garniturów, bo choć klasyczne w kroju, to jednak były już nieco passé. Do tego bardziej eleganckiego żakietu były również spodnie - może kiedyś dojrzeję do ich kupna i znowu zacznę chodzić do pracy elegancko ubrana? Wymogu takiego nie ma, ale bardzo podoba mi się styl biznesowy. Oprócz tego marzą mi się jeszcze beżowe tenisówki-wsuwki z "wężowej" skórki, mogą też być szare, ale chyba za późno się obudziłam, bo nigdzie nie mogę dostać ich w moim maleńkim rozmiarze 35. Czasami uda mi się jakieś pasujące 36 znaleźć, ale nie tym razem. Trudno, kupię inne, o ile nie znikną do jutra ze sklepu.

Lakier do paznokci na który czekałam pięknie mieni się złotem i zielenią - jest dokładnie taki, jak chciałam, żeby był. Rozczarowałam się natomiast bazą peel-off, która miała umożliwić zdejmowanie lakieru, zwłaszcza tego z brokatem, bez użycia zmywacza. Może to wina odżywki, na którą nałożyłam bazę, a może tego, że każda z warstw (odżywka, baza, lakier) była innej firmy, w każdym bądź razie bez zmywacza lakieru nie dało się usunąć, ale przynajmniej zmywał się łatwo. Następnym razem położę bazę bezpośrednio na paznokieć.

Za oknem mam strefę kibica, ale jest spokojnie. Raz, bo pogoda taka sobie (słonecznie, ale z zimnym wiatrem), a dwa - strefa nieduża i nagłośnienie na nieuciążliwym dla mieszkańców poziomie - przy zamkniętych oknach niewiele z zewnątrz dociera. Może gdy się ociepli też tam posiedzę?

Dobrego tygodnia :-)

05.06.2016

SMOK I ROBÓTKOWY HASIOK 2016

Dragon - stitchingcards.com
Dziś piąty dzień miesiąca, melduję się więc w zorganizowanym przez Renię Robótkowym Hasioku 2016. Najpierw nieobowiązkowy baner, po kliknięciu w który przeniesiecie się do wytycznych zabawy.  

Robótkowy Hasiok 2016
Jak już pisałam w poprzednim miesiącu, zawartość mojego hasioka musiała przenieść się do większego lokum i wiecie, co się okazało? Że do końca roku i ono będzie za małe, co zresztą przewidziała Danusia z Dorianowa. Zobaczcie same - największy bałagan robią w nim skrawki papieru pozostające po robieniu kartek. 


Dopadł mnie kryzys wieku średniego, który zazwyczaj przejawia się u mnie w postaci potrzeby błysku na paznokciach i tym razem zaowocował kupnem dwóch lakierów do paznokci z błyskotkami. Czekam jeszcze na lakier w kolorze golden sacre (złota masa perłowa) - że będzie złoty to wiem, ale mam nadzieję, że zgodnie z nazwą będzie też mienił się jak te paskudne wielkie złoto-zielone muchy. 

Gdy przychodzą upały zaczynam marzyć o sukienkach, które uważam za strój idealny na taką pogodę. Co roku obiecuję sobie mieć ich więcej (teraz mam ich sześć, ale do noszenia nadają się dwie), lecz wbrew pozorom wcale nie jest łatwo dostać sukienkę na moją drobną chłopięcą sylwetkę - gdy jest dobra w pasie, jest za szeroka w biuście i biodrach, gdy jest dobra w biodrach i biuście - zapiąć jej nie mogę, bo jest za wąska w pasie. I weź tu się ubierz, tak jak byś chciała. Dlatego na co dzień noszę t-shirty i rurki, jak w liceum. I czasami, tak jak teraz właśnie, mierzi mnie to.

Dobrego tygodnia :-)