24.04.2016

KARTKOWANIE Z ANIĄ - KWIECIEŃ


Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia pod poprzednim wpisem. "Przegląd techniczny" zaliczony na piątkę z plusem, mam nadzieję, że wizyta kontrolna, którą mam 4 maja, wynik ten potwierdzi i że ten pobyt w szpitalu był moim ostatnim. Dobrze by było, bo raz, że to żadna przyjemność, a dwa - wróciłam wymęczona. Nie tyle samym przeglądem, bo ten jest znośny, co Lady Wygodnicką z sąsiedniego łóżka. Lady była kilka dni po operacji, nie wstawała z łóżka, pociągała e-papierosa (ma być wprowadzony zakaz palenia ich w miejscach publicznych) i traktowała wszystkich, czyli personel i pacjentów, tak, jakby byli po to, by jej usługiwać, a że ja byłam w najlepszej kondycji, to padło na mnie. Początkowo miałam nie opowiadać, co doprowadziło mnie do pobytu na oddziale, ale gdy Lady stawała się coraz bardziej wygodnicka, zaczęłam zdradzać swoją historię, która nawet na doświadczonych lekarzach robi wrażenie. Myślicie, że pomogło? Gdzie tam, Lady była coraz bardziej wygodnicka, a ja traciłam cierpliwość i gdybym została tam dzień dłużej... I tak z trudem zniosłam discopolową dyskotekę, którą urządziła w poniedziałkowy wieczór, mimo że było już po 22. Na szczęście zgodnie z planem wypisali mnie we wtorek.  Troszkę więcej o Lady napisałam tutaj.  

Teraz pochwalę się i publicznie wytłumaczę. Tak się miło złożyło, że komentarz który zostawiłam pod tym wpisem okazał się być dwutysięcznym komentarzem na blogu Miśkowe Prace, prowadzonym przez Kornelię znana jako misiek77. Kornelia postanowiła z tej okazji nagrodzić mnie jakimś drobiazgiem, ale napisałam jej, że wystarczającym prezentem dla mnie jest informacja o tym fakcie, którą zamieściła w na swoim blogu. Dlaczego? Ano dlatego, że nie chcę być pasożytem, który biega po blogach i zgarnia prezenty (kilka cudeniek już od Was dostałam i serdecznie dziękuję za nie) nie dając w zamian nic od siebie. Nie daję, bo najnormalniej w świecie nie czuję potrzeby organizowania blogowych rozdawajek, czy innych zabaw. Tak mam i już i żeby nie czuć się z tym źle, nie oczekuję innych niż wymiankowe prezentów od Was. Mam nadzieję, że to zrozumiecie. 

A teraz do rzeczy, czyli do zabawy Kartki przez cały rok 2016 organizowanej przez Anię z Ręcznych robótek Anny

 

W wytycznych na kwiecień Ania poleciała trochę Danutką od Cyklicznych Kolorków, bo o ile na kartce na Boże Narodzenie miała znaleźć się zima, to przy wytycznych do kartki na Wielkanoc i kartki okolicznościowej wytyczne dotyczyły kolorów - kolorami dominującymi na kartce okolicznościowej miały być zielony i żółty, a na kartce wielkanocnej - zielony, żółty i biały. Alternatywą dla kartki wielkanocnej była możliwość wykonania kartki komunijnej w dowolnej kolorystyce, na której miał się pojawić kielich i hostia. 


Kartka na Boże Narodzenie - gdy przeczytałam, że ma to być zima, od razu wiedziałam, jaki wzór się na niej pojawi. Użyłam srebrnej nici metalizowanej Metalux (gwiazdy i napis) i białej opalizującej muliny DMC E5200 Light Effects - Pearlescent Effects. 

Kartka okolicznościowa - żółto-zielona - połączenie kolorów idealne - a przed oczami moje ulubione żonkile, jednak po przejrzeniu wzorów zdecydowałam się na wzór z holenderskiej książki. Użyłam muliny Ariadna w kolorze żółtym, zielonym i brązowym. Ramkę wyhafotwałam najzwyklejszymi trzymilimetrowymi plastikowymi koralikami. Tło znalazłam na pinterest.com.

Erica Fortgens: Bloemen borduren op papier: Rudbeckia
Kartka komunijna - tutaj trochę pomarudziłam, bo nie lubię wyszywać drugi raz tego samego wzoru (wyjątkiem są kartki świąteczne), a to jest jego trzecia odsłona. Wersje poprzednie można zobaczyć tutaj. Kartkę wyhaftowałam moimi ulubionymi nićmi metalizowanymi Metalux. Koronka to papierowa taśma samoprzylepna Heyda. Tło znalazłam na pinterest.com.

Holy Communion - stitchingcards.com
Wewnątrz kartki umieściłam kieszonkę. 


Myślałam, że uda mi się zrobić też kartkę wielkanocną (moja Mała Siostrzenica uznała za taką tę okolicznościową, bo przecież kwiaty są w jajku), ale przez "przegląd techniczny" nie wystarczyło mi czasu i tę zimową robiłam dziś na ostatnią chwilę. 


Co prawda zastanawiałam się przez moment, czy nie wziąć do szpitala wydziurkowanych wzorów, ale koniec końcem nie wzięłam, a potem żałowałam, bo może gdybym miała zajęcie, Lady Wygodnicka, przy której na czytaniu skupić się nie dało, nie zawracałaby mi tak głowy. Możecie sobie pomyśleć, że jestem wredna i czepiam się kobiety, ale sama w ciągu ostatnich trzydziestu miesięcy byłam dziewięć razy w szpitalu i siedem razy leżałam na stole operacyjnym i wiem, nie tylko z własnego doświadczenia, że nawet po poważnej operacji i w ciężkim stanie można zachowywać się zupełnie inaczej.

Dobrego tygodnia :-)

PS. Kto doczytał do końca?  

17.04.2016

ŚPIOCH

Gnome sleeping - stitchingcards.com
W minioną niedzielę blogspot podobno zamienił się w blogpsot i źle wyświetlał mój blog - zmienił czcionkę i zabrał polskie znaki. Co ciekawe, u mnie wszystko wyświetlało się jak należy, jednak gdy kilka dni później chciałam przy pomocy smartfona podejrzeć mój blog pseudokulinarny, czcionka rzeczywiście była w nim inna i brakowało polskich znaków. Być może ma  to jakiś związek z tą informacją:
Zamknij powiadomienie Dostępne pod koniec kwietnia.
Wszyscy czytelnicy będą mogli wyświetlić Twoje blogi w domenie Blogspot przez połączenie szyfrowane na https://<your-blog>.blogspot.com. Istniejące linki do Twojego bloga i zakładki nadal będą działać. W ramach tej zmiany zniknie ustawienie dostępności HTTPS, a Twoje blogi zawsze będą w wersji HTTPS.
Haftowany krasnal smacznie śpi pod drzewem, a ja, jak zwykle w wieczór poprzedzający kolejny szpitalny przegląd techniczny, spać poszłam dużo później niż planowałam (było już dzisiaj), bo przecież przed "wczasami" wszystko w domu musi być dopięte na ostatni guzik. Trzymajcie proszę jutro kciuki - za przeglądających, żeby niczego nie przeoczyli i za przeglądaną, żeby dobry nastrój nawet na stole operacyjnym jej nie opuszczał i żeby pooperacyjna wścieklizna nie dawała się jej mocno we znaki.

Dobrego tygodnia :-) 

10.04.2016

BOOKMARK CHESS 2


HALO, HALO! WIDAĆ MNIE? 
MAM NADZIEJĘ, ŻE WPIS JEST JUŻ CZYTELNY.

Bookmark Chess 2 - stitchingcards.com
Wiecie co? Jestem jakaś... inna. Pogoda taka, że tylko spacerować, przez otwarte okno słychać wesołe pokrzykiwania dzieci bawiących się przy i w fontannie, a ja siedzę w domu jak ta... inna i kartki haftuję, zamiast wyjść choćby do pobliskiego parku.

Dobrego, pełnego pięknej pogody i spacerów, tygodnia Wam życzę :-)  

03.04.2016

ZABAWY U RENII

Hares - stitchingcards.com
Na świątecznej łące skakały zające, 
dwa się zakochały i do nas przykicały.

Zabawy u Reni, czyli Robótkowy Hasiok 2016 i Wymianka Wielkanocna - zacznę od Wymianki.


Wymiankowe trio stworzyłam z Panią Krysią, czyli Mamą Lidki/Czarnej Damy z Misiowego Zakątka oraz z Basią ze Świata według Basi, z którą już kolejny raz spotykam się przy okazji wymianki.

Prezent od Basi - zajączki były przepyszne, herbata zresztą też.

Basiu - dziękuję :-)
Do Pani Krysi powędrowała ode mnie kartka, którą zrobiłam na marcowy etap całorocznego kartkowania z Anią 

Easter Eggs and Tulips - stitchingcards.com
i małe co nieco

 
Pani Krysia zrobiła mi niespodziankę i za prezent odwdzięczyła się piękną kartką. 

Pani Krysiu - dziękuję :-)
Za pamięć i piękne kartki z życzeniami chciałabym podziękować także:
Aleksandrze z Anielique i Wojtkowi

Olu i Wojtku - dziękuję :-)
 Beacie z Handmade by Ranya

Beato - dziękuję :-)
 Justynie z Some-part-from-my-art 

Justyno - dziękuję :-)
Lidce z Misiowego Zakątka

Lidko - dziękuję :-)
i Weronice ze Świata igłą malowanego 

Weroniko - dziękuję :-)
Zbliża się piąty dzień miesiąca, zatem najwyższa pora zaprezentować swój hasiok. 

Troszkę do niego przybyło i troszkę się w nim pozmieniało - miejsca w nim mało, dlatego paski papierków, które zostały mi po robieniu kartek, pozwijałam w quillingowe ruloniki - wygląda to tak:


Wymianka podsumowana, hasiok pokazany, no to zabieram się za kartki na kwietniowe kartkowanie z Anią - jak podobają się Wam najnowsze, nieco Danutkowe, wytyczne?   Co prawda na kartkę komunijną miałam inny pomysł, bo taką z hostią i kielichem już robiłam, a nie lubię powtarzać wzorów, ale jak mus, to mus (jabłkowy na przykład), coś się wymyśli. Kartki z połączeniem żółtego i zielonego? Proste, bo i na takie kolory mam wzory.

Dobrego tygodnia :-)