25.10.2015

CZARUJĄCA

Enchanting Witch - stitchingcards.com
Czarująca jest już gotowa na Halloween, a Wy?

Jakiś czas temu Beata-Ranya umieściła na swoim blogu informację o Mateuszu, który zmaga się z chorobą nowotworową. Chłopak 1 listopada kończy 14 lat i fajnie by było, gdybyśmy umiliły mu ten dzień naszymi pięknymi kartkami. Dla ułatwienia - Mateusz interesuje się motoryzacją i grami komputerowymi. Więcej informacji o Mateuszu znajdziecie na stronie szkoły Arkona i na stronie Fundacji Iskierka.

Beata-Becia prowadząca blog My kobiety jakiś czas temu zaproponowała mi wymiankę - zobaczcie, jakie cudeńka dostałam za kilka matematycznych kartek. 







Jestem bardzo zaskoczona, bo umawiałyśmy się na jedną, góra dwie bombki, a dostałam ich aż pięć - i to jakich! Beatko, bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję za tak piękny prezent, do którego oczy zaświeciły się wszystkim obecnym przy otwieraniu paczki, ale że chytra jestem ;-), to póki co wszystkie bombki zostały u mnie.

Dobrego tygodnia :-)

18.10.2015

SKACZĄCA WRÓŻKA

Fairy Leaping - stitchingcards.com

Od tygodnia uczę się życia z chorym leżącym. Leżącym plackiem do czasu zabiegu, który równie dobrze może być w listopadzie, jak i w przyszłym roku. Lekko nie jest, zwłaszcza że jestem osłabiona własnymi problemami zdrowotnymi, ale radzić sobie muszę. I radzę. Mam więc nadzieję, że wybaczycie mi coraz rzadszą obecność na Waszych blogach, spowodowaną również zmianami w godzinach pracy, których póki co jeszcze nie oswoiłam - niby mogę pospać godzinę dłużej, ale za to popołudniu i wieczorem czasu mniej, a przecież to tylko godzina różnicy.

Dobrego tygodnia :-)

11.10.2015

WRÓŻKA KLĘCZUSZKA

Fairy Kneeling - stitchingcards.com
Wróżka-Klęczuszka, czyli klęcząca wróżka - jeden z moich ulubionych i według mnie najpiękniejszych wzorów proponowanych przez Stitching Cards.

Dziękuję, że podzieliłyście się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z zakupami na Allegro. Co prawda sama rzadko tam kupuję, ale czasem się zdarza i do tego ostatniego razu wszystko było w porządku.

7 września kupiłam na Allegro zegarek dla Siostrzeńca. Deklarowany w aukcji czas dostarczenia towaru to cztery dni robocze od daty zaksięgowania wpłaty, a że zawsze płacę z góry, to wpłata zaksięgowana została od ręki, jednak na zegarek musiałam czekać miesiąc - przesyłka dotarła do mnie 8 października. Z Malezji, skąd została wysłana 24 września. 

Oczywiście w międzyczasie kontaktowałam się ze Sprzedającym - na cztery maile dostałam dwie zdawkowe odpowiedzi w stylu "proszę czytać regulamin sprzedaży i nie kupować, jak się nie podoba", czy "Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów... mówi, że mam 30 dni na wysyłkę." (owszem, ale pod warunkiem, że strony nie umówiły się inaczej, a my umawialiśmy się przecież na cztery dni). 

Komentarze z wcześniejszych transakcji też czytałam - w dniu zakupu były dwa negatywne i jeden neutralny - wszystkie dotyczyły problemów z terminowym dostarczeniem zakupionego towaru, ale co znaczą trzy takie komentarze na tle ponad trzystu pozytywnych? Teraz wiem, że nawet ci, którzy na swoje zegarki czekali długo, wystawiali komentarze pozytywne, ale znalazły się w ciągu ostatniego miesiąca cztery osoby (ja byłam piąta, założyłam też spór - do tej pory bez odpowiedzi), które nie bały się wyrazić swojego niezadowolenia z przebiegu transakcji. 

Jakby tego było mało, że na zegarek czekałam miesiąc, to jeszcze dostałam inny model niż zamawiałam - podobny, lecz o połowę tańszy - nie ja jedna zresztą. Teraz negocjuję ze Sprzedającym zwrot części pieniędzy i żądam wyjaśnień, dlaczego moje dane osobowe bez mojej zgody i wiedzy przekazał osobom trzecim, dlaczego wprowadził mnie w błąd, co do terminu dostarczenia, dlaczego nie poinformował mnie, że wydłuży się on przez to, że przesyłka przyjdzie do mnie z końca świata i dlaczego nie mam paragonu, który jest przecież podstawą zwrotów i reklamacji? Na pierwsze pytanie odpowiedź już znam - "zleciliśmy wysyłkę innemu sprzedawcy, by przyśpieszyć jej dostarczenie." - no to ładnie przyśpieszyli - z czterech dni do trzydziestu jeden. Do tego zapewnia mnie, że przesyłka została wysłana z Polski, podczas gdy etykieta adresowa naklejona na foliową kopertę, w której przyszedł zegarek, wygląda tak


Widzicie tu gdzieś jakiekolwiek dane polskiego sprzedawcy, czy polski znaczek pocztowy? Ja nie widzę, choć kopertę mam przed sobą i oglądałam ją tysiąc razy. 

Tymczasem Sprzedający, by nie psuć sobie opinii negatywnymi komentarzami od niezadowolonych z transakcji klientów, założył dwa nowe konta na Allegro i handluje dalej. 

Dobrego tygodnia :-)

04.10.2015

DELFINY

Dolphins - stitchingcards.com
Czy zdarzyło się Wam kupić coś na Allegro i nie dostać tego? Jak sobie poradziłyście w takiej sytuacji? Czy zgłaszałyście to na policję i/lub występowałyście na drogę sądową? 

Więcej na ten temat napiszę za tydzień - może do tej pory coś już się wyjaśni.  Wtedy też odpowiem na Wasze ewentualne pytania.

Dobrego tygodnia :-)