cookieOptions = {msg}

31.03.2019

TULIPANY

WM-4-Tulips Square - pinbroidery.net
Przyszła wiosna, a wraz z nią zawitały do mnie rotawirusy. Gdy odpuściły, przypałętał się katar i ból gardła - żyć nie umierać. Cały tydzień przeleżałam w łóżku delektując się powolnym czytaniem i prawdę mówiąc, kolejny też bym tak najchętniej spędziła, bo jakaś przemęczona jestem. A za oknem tak pięknie...

Dobrego tygodnia :-)

24.03.2019

KOTKI DWA

Two cats - form-a-lines.net
Marcowe zakochane kotki dwa na dobry początek wiosny.

Dobrego tygodnia :-)

17.03.2019

10.03.2019

TACZKA

Wheelbarrow - stitchingcards.com
I o czym tu pisać, gdy w głowie pustka? To pewnie przez te wichury, które ostatnio nad morzem szaleją - w piątek myślałam, że do domu nie dojdę, bo przez pół drogi wiatr uparcie starał się zawrócić mnie do pracy, ale się nie dałam. A skoro pisać nie ma o czym, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam 

Dobrego tygodnia :-)

03.03.2019

RAPORT CZYTELNICZY 2/2019

Flower Power Cups - stitchingcards.com
Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.

Cudowna podróż - Selma Lagerlöff (438 s.)
Gdy w 1988 roku Kino Tik-Taka emitowało animowaną wersję Cudownej podróży Selmy Lagerlöf, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny odcinek przygód Nillsa Holgerssona podróżującego na białym gąsiorze Marcinie. Prawdę mówiąc, niewiele już pamiętałam z fabuły, ale dzięki kolejnej pozycji z listy lektur dla czwartej klasy szkoły podstawowej mogłam ją sobie przypomnieć. W tekście zdziwiła mnie duża ilość, ciekawych skądinąd, fragmentów dotyczących historii, geografii i kultury Szwecji, przez co momentami miałam wrażenie, że czytam podręcznik, ale myślę, że jest to kwestia sprawności językowej tłumacza, a w przypadku tego wydania tłumacz najwyraźniej zapomniał, że to powieść fantastyczna dla dzieci, przez co i te fantastyczne fragmenty nie miały swojego uroku, a samo tłumaczenie nie było tłumaczeniem oryginału, a wersji angielskiej. Czytanie utrudniał też fakt, że w moje ręce trafił bubel wydawniczy, pełen różnego rodzaju błędów, czy "kwiatków" takich jak te podkreślone na poniższym zdjęciu, 


czy nawet dopisków typu "[Herr Emmenrich - sprawdzić z oryginałem]" - wyglądało to tak, jakby do druku został przekazany maszynopis tłumacza, a nie ostateczna wersja po korekcie i redakcji.

Biały Mustang - Sat-Okh (120 s.)
Kolejną książką, którą przeczytałam w lutym był Biały Mustang Sat-Okh, czyli zbiór indiańskich baśni i legend nie zawsze kończących się happy end'em. Była to zarazem ostatnia z listy lektur dla klasy czwartej szkoły podstawowej.

Podsumowując, od początku roku przeczytałam 4 książki na łączną liczbę 953 stron, co daje średnio 16 stron dziennie. 

Dobrego tygodnia :-)