cookieOptions = {msg}

20.01.2019

RAPORT CZYTELNICZY 12/2018


Oj ten Robótkowy Hasiok... Wciąż budzi Wasze emocje. Po co? Dlaczego? Ot, tak sobie, dla zabawy. W dodatku popularnej na przykład na blogach hafciarek (tam po raz pierwszy spotkałam się z tą zabawą, tyle że pod inną nazwą), które swój śmieciowy dorobek prezentują zawsze przy pełni Księżyca. Tak prawdę mówiąc, to i ja w wielu blogowych zabawach sensu nie widzę, ale nie komentuję. Ktoś chce się bawić, niech się bawi - ja nie muszę i nic mi do tego, że inni się bawią.


Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.  

Czytelniczo nadal pozostaję w kręgu lektur dla czwartej klasy szkoły podstawowej.

Tajemniczy ogród - Frances Hodgson Burnett (251 s.)
Tajemniczy ogród Frances Hodgson Burnett - pierwszy raz z tą książką zetknęłam się w piątej klasie podstawówki i nie przypadła mi do gustu. Drugi raz zetknęłam się z nią, gdy w piątej klasie był mój Siostrzeniec, a że już wtedy czytałam jego szkolne lektury, to przeczytałam i tę i miło się nią rozczarowałam, dlatego gdy okazało się, że teraz ma ją czytać moja Siostrzenica, chętnie ją sobie przypomniałam.

Kapelusz za 100 tysięcy - Adam Bahdaj (223 s.)
Kapelusz za 100 tysięcy Adama Bahdaja (223 s.), czyli całkiem miły w czytaniu kryminał dla dzieci - aż mi się zachciało wrócić do tego autora (do Nienackiego i Niziurskiego też), choć nie ukrywam, że drażnił mnie nieco język głównej bohaterki, a konkretnie wtręty warszawskiej gwary i skoro mnie, starej babie, momentami przez nie się źle czytało, to jak będzie się czytać dzieciom urodzonym pół wieku po wydaniu książki, dla których taki język jest kompletną abstrakcją?

Dynastia Miziołków - Joanna Olech (198 s.)
Dynastię Miziołków Joanny Olech czytałam z uśmiechem na ustach - lubię takie historie o dzieciach, pisane przez "dzieci" dla dzieci.

Anioł na śniegu - Joanna Szarańska (324 s.)
I na koniec crème de la crème dzisiejszego zestawienia, czyli Anioł na śniegu Joanny Szarańskiej (324 s.). To kontynuacja wydanych przed Bożym Narodzeniem 2017 Czterech płatków śniegu, czyli dalsze losy mieszkańców bloku przy ulicy Weissa, równie, a może nawet bardziej wzruszająca (jest tam taki moment, że chusteczka poszła w ruch - aż "zakazałam" Asi pisać takie historie) niż jej poprzedniczka.

Podsumowując, w grudniu przeczytałam 4 książki na łączną liczbę 996 stron, a przez cały 2018 rok 36 książek na łączną liczbę 8681 stron, co daje średnio 23 strony dziennie. 

Dobrego tygodnia :-)