cookieOptions = {msg}

11.11.2018

KOTEK I MYSZKA (MECHANICZNA)

Na zdjęciu poniżej mój wrześniowy urobek "obręczowy", który w bliżej niekreślonej przyszłości będzie poszewką na [pół]poduszkę, czyli poduszkę o wymiarach 50 na 70 cm. Jest to robiony samymi lewymi oczkami pas o szerokości 20 cm (nieco ponad 50 rzędów), który "zjadł" 100 metrów, czyli jeden motek, milusiej i mięciusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby w kolorze miodowym - tej samej, z której zrobiłam pierwszą poszewkę.


Praca idzie mi  powoli, gdyż od jakiegoś już czasu moje oczy buntują się przeciw jakimkolwiek robótkom, a nawet - o zgrozo!- przeciw czytaniu. Z tego też powodu pozwalałam sobie na jedno okrążenie na obręczy dziennie. Sporadycznie zdarzało mi się zrobić tych okrążeń więcej, tyle że po takim "maratonie" przez jakiś czas widziałam podwójnie i niezbyt wyraźnie - mus odwiedzić okulistę i być może dobrać nowe szkła. Zresztą fajnie mieć jakąś długofalową i niezobowiązującą robótkę jako odskocznię od haftowania kartek, do której można przysiąść tylko na chwilę

Dobrego tygodnia :-)