cookieOptions = {msg}

30.09.2018

HAFT MATEMATYCZNY KROK PO KROKU


Haft matematyczny krok po kroku - a nuż komuś się przyda  ;-)

Potrzebujemy:
- cienką igłę,
- kolorowe nici - mogą być zwykłe, maszynowe, mulina - tą trzeba rozdzielić na pojedyncze niteczki, dla bardziej eleganckiego efektu nici metalizowane,
- arkusz A4 sztywnego papieru - może być z bloku technicznego, ale grubszy, np. wizytówkowy o gramaturze 240 g/m3 jest łatwiejszy w obróbce i ładniej wygląda, zwłaszcza gdy ma ciekawą fakturę, 
- opcjonalnie papier ksero przycięty do rozmiaru kartki, który wklejamy do środka jako miejsce na życzenia,
- nożyczki
- taśmę klejącą,
- klej,
- łyżeczkę,
- nakłuwacz, którym może być cyrkiel z cienką igłą, pinezka, igła czy szpilka przymocowana np. do ołówka,
- tekturę falistą lub miękką podkładkę pod myszkę,
- wzór -
ten, na którym pokażę Wam jak haftować można bezpłatnie pobrać jako plik PDF ze strony Form-a-Lines - kliknij tutaj. Tekst pliku jest w języku angielskim, ale myślę, że po przeczytaniu tego kursu nie będzie to problemem, bo tak naprawdę do zrozumienia instrukcji wystarczy zapamiętać kilka podstawowych zwrotów:
- "out at..." , np. "out at 1" oznacza, że igłę wbijamy od spodu, czyli w "plecki" haftu, w dziurkę oznaczoną numerem 1,
- "in at...", np. "in at 2" oznacza, że igłę wbijamy na prawej stronie haftu, w dziurkę oznaczoną numerem 2; cyfry stosowane są zamiennie z literami,
-  "back stitch" to ścieg za igłą,
- "stem stitch" to tak zwany sznureczek - jak go wykonać napisałam niżej przy opisie łodygi,
- no i kolory nici, ale te raczej nie powinny być problemem, bo w instrukcji jest kolorowy rysunek gotowego haftu.


Najprostszym sposobem na przygotowanie bazy do haftu i kartki w jednym jest złożenie arkusza na trzy części o szerokości 99 mm każda i przycięcie go na wysokość 105 mm - patrz zdjęcie poniżej.


Haftujemy wtedy na środkowej części, a prawą zaginamy do środka i zakrywamy nią "plecki" haftu -  jest to sposób mniej pracochłonny, ale bardziej papierożerny, gdyż z jednego arkusza A4 otrzymujemy jedną kartkę. Osobiście wolę przyciąć arkusz A4 na pół do formatu A5 - jedną z otrzymanych połówek składam na pół tworząc bazę do kartki, a drugą przecinam jeszcze raz na pół i otrzymuję dwa kartoniki w formacie A6, zbliżone swymi wymiarami do wymiarów wzoru.I wtym przypadku z kartki A4 otrzymujemy jedną gotową kartkę. Plus kartonik do następnego haftu.



Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda - jest gotowy haft i baza, na który go naklejamy.

 
Przeliczając na trzy arkusze - robiąc bazę pierwszym sposobem, otrzymujemy po jednej gotowej kartce z arkusza, robiąc bazę drugim sposobem z trzech arkuszy mamy cztery gotowe kartki, czyli o jedną więcej z tej samej ilości arkuszy.


Do kartonika, na którym będziemy haftować przyklejamy taśmą klejącą wzór, kartonik kładziemy na podkładkę i przy pomocy np. cyrkla nakłuwamy kropki. 



Po nakłuciu dziurek dobrze jest spojrzeć na kartonik pod światło, żeby sprawdzić, czy nie ominęłyśmy żadnej dziurki.


Usuwamy kartkę ze wzorem, a tę spod spodu odwracamy na drugą -"lewą" - stronę, tę z wypukłymi dziurkami - dla ułatwienia Wam pracy zaznaczyłam na niej dziurki od których należy zacząć i narysowałam jak na prawej stronie przebiega pierwszy ścieg.


Nawlekamy igłę pojedynczą nitką, taśmą klejącą
przyklejamy koniec nitki do kartonika zostawiając dwucentymetrowy margines (tak samo robimy, gdy nitka się skończy) i postępujemy zgodnie z instrukcją załączoną do każdego wzoru, czyli w tym przypadku wbijamy igłę w dziurkę oznaczoną numerem 1, 


odwracamy kartkę na prawą stronę i idąc zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara zostawiamy sześć dziurek pustych (tak naprawdę haft matematyczny polega na omijaniu określonej ilości dziurek), a igłę wbijamy w dziurkę siódmą, na lewej stronie oznaczoną numerem 2. 


Na lewej stronie haftujemy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, dlatego igłę wbijamy w pierwszą dziurkę poniżej dziurki numer 2. 


Na prawej stronie igłę wbijamy w dziurkę nad pierwszą nitką. 


Czynność powtarzamy do wypełnienia nitką wszystkich dziurek liścia.


Pozostałe liście haftujemy w dokładnie taki sam sposób. 


Gdy już mamy wyhaftowane liście, przechodzimy do łodygi, którą haftujemy tak zwanym sznureczkiem. Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1.


Na prawej stronie opuszczamy jedną dziurkę, 


następnie na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 2


uważając, żeby na prawej stronie wyprowadzić ją nad nitką – ładnie jest to zilustrowane w instrukcji wzoru – zdjęcie poniżej

Two Flowers (free pattern) - form-a-lines.net
Na prawej stronie wbijamy igłę w pierwszą wolną dziurkę, a na lewej igłę wbijamy w dziurkę poprzednią. Tak wygląda gotowa łodyżka.


Podpowiem Wam, że w przypadku tego wzoru lepiej zacząć od wyhaftowania łodygi, a następnie liści, gdyż na lewej stronie niektóre ściegi liści pokrywają się ze ściegiem łodygi zasłaniając jej dziurki, co osobom początkującym może nieco utrudnić pracę.

Teraz przechodzimy do środków kwiatów. Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1, 


na prawej stronie zostawiamy cztery dziurki puste i igłę wbijamy dziurkę piątą. 


Na lewej stronie znów poruszamy się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara,  


a na prawej zgodnie z nim.


Środki gotowe, przechodzimy do płatków.


Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1,


na prawej stronie zostawiamy 9 dziurek pustych odliczonych zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara i igłę wbijamy w dziurkę 10, 


po czym na stronie lewej znów poruszamy się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. I następna dziurka na prawej stronie

 
i tak do wypełnienia całego płatka. Pozostałe płatki haftujemy w dokładnie taki sam sposób.  


Haft gotowy.


Odwracamy go teraz „pleckami” do góry i gładząc je wypukłą stroną łyżeczki „zamykamy” dziurki. 

 
Jeszcze tylko odrobina kleju, baza i voila – kartka gotowa :-)

Two Flowers (free pattern) - form-a-lines.net
Czy Wam też te kwiaty kojarzą się z poinsecją?

I jeszcze kilka podpowiedzi:
Czasami może się zdarzyć, że papier między dziurkami przerwie się, bo dziurki są blisko siebie albo pociągniemy nitkę za mocna lub nie w tym kierunku co trzeba. W takiej sytuacji wystarczy od spodu przykleić taśmę klejącą, zrobić w niej dziurkę zgodnie ze wzorem  i delikatnie przeprowadzić przez nią nitkę.

Jak już wspominałam wyżej, tekst w plikach z wzorami jest w języku angielskim. Zwroty takie jak "in at...", czy "out at..." stosowane są we wzorach ze Stitching Cards, Form-a-Lines i PinBroidery. Inni projektanci używają innych zwrotów i tak na przykład we wzorach z Prick'n'Stitch - kliknij tutaj znajdziecie coś takiego "a-b", czyli od spodu wbijacie igłę w dziurkę oznaczoną literą a, na prawej stronie w dziurkę oznaczoną literą b, zamiast liter mogą być cyfry lub kombinacje cyfr i liter np. "1a-1b". Z kolei Darsie Bruno nie oznacza na schemacie kolejnych dziurek, tak jak Form-a-Lines, ale formułuje to na przykład tak "heart (serce) 1-10", czyli od spodu wbijamy igłę w dowolną dziurkę, a od góry w dziesiątą z kolei, czyli zostawiamy 8 dziurek pustych - patrz ilustracja poniżej. 

Frilly Hearts by Darsie Bruno

Nie pamiętam już który, ale któryś z projektantów wzorów pisał wprost "wbij igłę od spodu i omiń np. 9 dziurek".

Mam nadzieję, że kurs jest zrozumiały i przybliżył Wam zasady haftu matematycznego, a jeśli coś nie jest jasne - śmiało pytajcie.

Powodzenia :-)

23.09.2018

ROBÓTKOWY HASIOK 2018/9

Native American Headdress - stitchingcards.com

Robótkowy Hasiok 2018, czyli kolejna odsłona zabawy zorganizowanej przez Renię prowadzącą blog Kartki u Renii.

Robótkowy Hasiok 2018
Jak widać poniżej, do słoika wpadło trochę słońca (albo miodu, ewentualnie musztardy) w postaci skrawków milusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby, z której coś się "wydziało" i nadal się dzieje.


Skrawków papieru i nitek też trochę wpadło, ale tych ostatnich jak zwykle nie widać.

Dobrego tygodnia :-)

16.09.2018

PACZUSIA

Learjet - stitchingcards.com
Na bank byłam przekonana, że mam przygotowaną notkę na dziś i że jak zwykle opublikuje się ona sama, a tu niespodzianka - notki, a nawet jej szkicu brak. No to wysłałam samolocik na zwiady i notka jest.

Po dwóch dniach intensywnego i gruntownego rozważania wszystkich za i przeciw, zdecydowałam się i w ostatni czwartek sierpnia zawitał do mnie kurier z taką oto paczusią. 


Pod różową folią skrywał się biały karton, 


a w nim z kolei ukryte były cztery motki mięciusiej i milusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby w miodowym kolorze... 

 

...i... 



...tak, tak, dobrze się domyślacie - zestaw obręczy dziewiarskich, dla odmiany prostokątnych. 


Zestaw składa się z czterech obręczy o długości - kolejno - 55 cm fioletowa, 45 cm różowa, 35 cm zielona i 25 cm niebieska, szydełka dziewiarskiego i igły dziewarskiej oraz instrukcji wykonania szala. 



Poniżej zbliżenie na szydełko i igłę. 


A skoro paczusia przyszła, to jeszcze tego samego popołudnia zaczęło się dziać - kolory na zdjęciu oczywiście przekłamane. 


Działo się działo, aż się "wydziało". A co? O tym innym razem.

Dobrego tygodnia :-)

09.09.2018

TAKIE "CÓŚ"...

Parchment Daisies - form-a-lines.net (wzór niedostępny)

Dwa tygodnie temu byłam na kolejnym pasartowym spotkaniu handmade'owym. Tematem przewodnim były szydełkowe chusty, ale że mnie szydełko nie lubi, postanowiłam pobawić się czymś, co dzień wcześniej nasza spotkaniowa szefowa pokazała na FB i w czym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, bo to jest zaje... no... bardzo fajne jest :-) 


Znacie, używacie?


Robótki widocznej na zdjęciu niestety nie dokończyłam, bo "zabawki" nie należały do mnie i na koniec spotkania trzeba było wszystko spruć i oddać właścicielce, ale co się pobawiłam, to moje :-)

Dobrego tygodnia :-)

02.09.2018

RAPORT CZYTELNICZY 8/2018

Flower Circle (free pattern) - form-a-lines.net
Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.  

W sierpniu, podobnie jak w lipcu, przeczytałam dwie książki - kolejną, szóstą już powieść Joanny Szarańskiej, a drugą z cyklu Kronika pechowych wypadków, czyli Do zakochania jeden rok.


Wywołująca śmiech, lekka i przyjemna lekura na wakacyjne upały, jak również świetny rozweselacz na czekające nas już wkrótce szare dni - polecam.


Absalomie, Absalomie... Williama Faulknera (351 s.)
Pierwszych kilka stron czytało mi się ciężko, ale gdy już się przyzwyczaiłam do stylu pisania Faulknera (strumień świadomości jak u Prousta), nie mogłam oderwać się od lektury (podobnie jak od Prousta) - polecam. 

Podsumowując, od początku roku przeczytałam dwadzieścia jeden książek na łączną liczbę 5787 stron, co daje średnio 24 strony dziennie.
Dobrego tygodnia :-)