cookieOptions = {msg}

14.10.2018

"WYDZIAŁO" SIĘ

Clown (free pattern) - pricknstitch.com
Działo się działo, aż się "wydziało". Poniżej moje pierwsze dziergadełko wykonane na obręczy dziewiarskiej, czyli poszewka na jasiek 40 x 40 cm, robiona najprostszym ze splotów, czyli oczkami prawymi, z których wychodzi taka oto siatka.

Przód...
...i "uśmiechnięty" tył
Teraz wiem, że dziurę do wkładania poduszki powinnam zrobić 10 rzędów niżej, a nawet w połowie poszewki. Jaśkowy "uśmiech" mam zamiar zamknąć tasiemką w kontrastowym kolorze, tyle że na razie jakoś nie po drodze mi do pasmanterii, więc jest jak jest. 

Poszewkę zrobiłam z jednego motka milusiej i mięciusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby i zajęło mi to cztery godziny.


Teraz, robiąc poszewkę na dwa razy większą poduszkę, ćwiczę oczka lewe (ściągacz), które są bardziej praco- i włóczkochłonne niż prawe, ale za to są bardziej zwarte, co bardziej mi się podoba niż jaśkowa siatka.

Dobrego tygodnia :-)

07.10.2018

RAPORT CZYTELNICZY 9/2018

Tipper Truck - stitchincgards.com
Jest, jest, jest! Wywrotka, czyli ostatni wzór z zestawu Value Pack No. 60: Construction Vehicles gotowy :-) Między wyhaftowaniem pierwszego i ostatniego obrazka z tego zestawu minęły zaledwie... trzy lata. I wiecie co? Chyba już mi się nie chce robić albumu-książeczki, w którym te pojazdy miały być umieszczone z podpisami w języku polskim, angielskim i niderlandzkim.

Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.  

Oj spada mi tempo czytania, spada... O tym, że do poduszki nie czytam, bo wtedy nawet nad najciekawszą książką zasypiam zanim doczytam do końca pierwszego zdania, już wspominałam, ale żeby zasypiać przy czytaniu do poobiedniej herbatki? Mimo popołudniowej senności we wrześniu udało mi się przeczytać dwie małe, ale treściwe książki z cyklu Kolekcja Gazety Wyborczej : XX wiek.

Proces Franza Kafki (187 s.)

Proces Franza Kafki był moją lekturą szkolną w czwartej klasie liceum, ale wtedy go nie przeczytałam, bo kto by czytał lektury, skoro jest tyle innych ciekawych książek i trochę żałowałam. Teraz odrobiłam szkolne lenistwo i... Trochę się rozczarowałam. Wiedząc, że główny bohater pewnego ranka na dzień dobry dowiaduje się, że jest aresztowany, ale nikt nie potrafi mu powiedzieć dlaczego, oczekiwałam historii o próbach uzyskania przez bohatera jakichkolwiek informacji o zarzutach, które mu postawiono i że te próby będą klasycznym chodzeniem od Annasza do Kajfasza, a tymczasem niczego takiego nie znalazłam, a przynajmniej nie na taką skalę, jakiej się spodziewałam.


Cesarz - Ryszard Kapuściński (119 s.)

Cesarz Ryszarda Kapuścińskiego to moje pierwsze spotkanie i z twórczością Mistrza i z reportażem w ogóle - wcześniej po literaturę tego typu nie sięgałam, choć już od jakiegoś czasu miałam taki zamiar. Książka jak dla mnie fascynująca - tytułowy cesarz, czyli Hajle Sellasje rządzący Etiopią do 1975 roku, jego dwór, wszystkie kłamstwa, umierająca z głodu ludność i jednoczesny rozwój, a raczej "rozwój" Etiopii - o wszystkim tym czytałam z zapartym tchem i żałowałam, że całość ma tylko 119 stron. 

Podsumowując, od początku roku przeczytałam dwadzieścia trzy książki na łączną liczbę 6093 stron, co daje średnio 22 strony dziennie.

Dobrego tygodnia :-)