cookieOptions = {msg}

27.05.2018

KWIATKI NA DZIEŃ MATKI 2018

Kartka świeżo klejona i jeszcze wilgotna, więc na fotce nieco zwichrowana, bo jak wszystkie ostatnio, robiona na ostatnią chwilę przed publikacją wpisu. Zasnute deszczowymi chmurami niebo sprawiło, że na zdjęciu nie widać piękna mieniących się tęczą granatowo-fioletowych koralików Toho Round Opaque-Rainbow Navy Blue w rozmiarze 11.

Goście dwa tygodnie pobyli i w poprzednią niedzielę się zmyli, a ja dwa dni później pojechałam na szkolenie do stolicy, ale zanim zaczęłam się szkolić odwiedziłam stare studenckie kąty, odkryłam kilka nowych, zjadłam smaczny tajski lunch na Foksalu, "zwiedziłam" prawie całe Złote Tarasy (została mi część trzeciego poziomu, może jeszcze kiedyś będzie okazja tam pójść), spotkałam się ze znajomą, po czym padłam jak kawka i jeszcze nie doszłam do siebie - mam nadzieję, że zbliżający się długi weekend, który spędzę na wsi u Mamy, postawi mnie nogi.

Dobrego tygodnia i udanego długiego weekendu :-)

20.05.2018

OWOCE, CZYLI "MOJA KARTKA" W KWIETNIU


W kwietniowym etapie wymianki Moja Kartka organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka królowały owoce.


Śliczną i apetyczną kartkę z winogronami, całą w moich ulubionych fioletach, przygotowała dla mnie Ewa prowadząca blog Biblioteka haftu.

Ewo, serdecznie Ci dziękuję :-)
Kartkę z matematyczno-krzyżykowym jabłkiem wysłałam do Kornelii/misiek77 prowadzącej blog Miśkowe prace.

Pinterest - tablica GS Cross Stitch Ideas Janet Johnson 

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi dotyczące organizacji pierwszej komunii w Waszych miejscowościach - byłam ciekawa, czy to odgórny nakaz, żeby dzieci przyjmowały ją w parafiach przypisanych do miejsca zamieszkania, czy tylko u nas tak jest od dwóch lat. Oczywiście jest możliwość przyjęcia pierwszej komunii w parafii szkolnej, ale wymaga to trochę zachodu i Siostrzenica, jako jedyne dziecko w klasie, szła do komunii w parafii domowej i jako jedyna miała też biały tydzień - w parafii szkolnej są białe niedziele, bodajże pięć.

W dniu komunii mojej Małej Siostrzenicy pogoda nam dopisała, a i miejsce siedzące w kościele też się znalazło. Nie wiem, czy to kwestia wieku i innego odbierania rzeczywistości, czy małego kościoła, ale wydaje mi się, że msza komunijna moja, mojego rodzeństwa, czy nawet Siostrzeńca, była bardziej uroczysta. 

Aniu, masz rację - kartka komunijna ode mnie była jedyna taka. Pozostałe to produkcja masowa.

Jak Wam minęła Noc Muzeów? Dopadło mnie pokomunijne lenistwo i tym razem nigdzie nie poszłam.

Dobrego tygodnia :-)

13.05.2018

DLA PIERWSZOKOMUNISTKI


Napis - TrueType Font 360 - stitchingcards.com
Dziś święto w rodzinie - pierwsza komunia mojej Małej Siostrzenicy i to właśnie dla niej jest przeznaczona kartka, którą widzicie powyżej. 

Zastanawiam się, czy w ogóle uda się nam wejść do kościoła, gdyż nasza katedra jest od jakiegoś czasu remontowana i wszystkie nabożeństwa i uroczystości przeniesione są do znajdującego się tuż obok niewielkiego kościoła pomocniczego. Szykuje się więc msza pod chmurką, bo miejsca w kościele są zarezerwowane tylko dla rodziców i chrzestnych. Przy okazji mam pytanie - orientujecie się, jak to jest w Waszych miejscowościach - czy dzieci przystępują do komunii w parafii przypisanej do miejsca zamieszkania, czy do szkoły i czy jest możliwość pójścia do komunii w innej parafii niż ta przypisana?

Dobrego tygodnia :-)


06.05.2018

RAPORT CZYTELNICZY 4/2018

Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.

Mario Vargas Llosa - Miasto i psy (319 s.)
W kwietniu moje tempo czytania spadło na łeb na szyję. Był nawet taki tydzień, że nie znalazłam na nie ani chwili. Inna sprawa, że książki z serii Kolekcja Gazety Wyborczej : XX wiek czytam wolniej. W maju dużo lepiej nie będzie, gdyż od dziś mam gości, którzy spędzą u mnie dwa tygodnie, więc o spokojną chwilę z książką może być trudno. Zastanawiałam się nawet, czy zaczynać coś  nowego, ale zaczęłam.

Podsumowując, od początku roku przeczytałam jedenaście książek (przy założeniu, że w ciągu całego roku przeczytam ich dwanaście) na łączną liczbę 2753 stron, co daje średnio 22 strony dziennie. I tak już poza konkursem - przeczytałam też kolejną część (60 stron) kryminału pisanego przez mojego szesnastoletniego Siostrzeńca, fana Bernarda Miniera.

Dobrego tygodnia :-)