cookieOptions = {msg}

11.11.2018

KOTEK I MYSZKA (MECHANICZNA)

Na zdjęciu poniżej mój wrześniowy urobek "obręczowy", który w bliżej niekreślonej przyszłości będzie poszewką na [pół]poduszkę, czyli poduszkę o wymiarach 50 na 70 cm. Jest to robiony samymi lewymi oczkami pas o szerokości 20 cm (nieco ponad 50 rzędów), który "zjadł" 100 metrów, czyli jeden motek, milusiej i mięciusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby w kolorze miodowym - tej samej, z której zrobiłam pierwszą poszewkę.


Praca idzie mi  powoli, gdyż od jakiegoś już czasu moje oczy buntują się przeciw jakimkolwiek robótkom, a nawet - o zgrozo!- przeciw czytaniu. Z tego też powodu pozwalałam sobie na jedno okrążenie na obręczy dziennie. Sporadycznie zdarzało mi się zrobić tych okrążeń więcej, tyle że po takim "maratonie" przez jakiś czas widziałam podwójnie i niezbyt wyraźnie - mus odwiedzić okulistę i być może dobrać nowe szkła. Zresztą fajnie mieć jakąś długofalową i niezobowiązującą robótkę jako odskocznię od haftowania kartek, do której można przysiąść tylko na chwilę

Dobrego tygodnia :-)

04.11.2018

RAPORT CZYTELNICZY 10/2018

Hurricane Lamp (free pattern) - pricknstitch.com

Ufff...  Jaka cisza... I spokój... Goście, ci najmilsi, których miałam przez ostatnie dwa tygodnie, wyjechali. Został bałagan, którego na razie nie mam siły sprzątać, ale za to mogę się wyspać (moi goście są nocnymi markami, z kolei ja jestem rannym ptaszkiem, który chodzi spać niemal z kurami) i spokojnie poczytać, a skoro o czytaniu mowa, to zapraszam na comiesięczny raport czytelniczy. 

Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.  

Przeczytałam kolejną książkę z cyklu Kolekcja Gazety Wyborczej : XX wiek.

Sedno sprawy - Graham Greene (251 s.)
"Jak w jakiejś świętej księdze" pomyślałam, gdy spojrzałam na spis treści i sposób podziału tekstu na księgi, części i rozdziały. I było to dobre skojarzenie, gdyż Sedno sprawy jest jedną z najważniejszych powieści religijnych XX wieku, a Bóg najbardziej widoczny jest w końcowych rozdziałach, zwłaszcza w dialogu, jaki prowadzi z nim główny bohater. Lektura skłoniła mnie do zastanowienia się (zresztą nie po raz pierwszy) nad własną wiarą - czy wierzę naprawdę, czy wierzę, bo tak mnie wychowano i raczej jest to przyzwyczajenie i podtrzymywanie tradycji niż prawdziwa wiara?

Następnie sięgnęłam po wspomnienia o Włodzimierzu Wysockim autorstwa jednej z aktorek pracujących z nim w Teatrze na Tagance.

Mój Wysocki - Ałła Demidowa (275. s)
A na koniec, w ramach uzupełniania braków w czytaniu lektur szkolnych, cofnęłam się do czwartej klasy podstawówki i polatałam sobie z Kajkiem, Kokoszem i Mirmiłem. 

Kajko i Kokosz : Szkoła latania - Janusz Christa (37 s.)

Podsumowując, od początku roku przeczytałam dwadzieścia sześć książek na łączną liczbę 6656 stron, co daje średnio 22 strony dziennie.

Dobrego tygodnia :-)

28.10.2018

ROBÓTKOWY HASIOK 2018/10

Field Mouse (free pattern) - form-a-lines.net

Robótkowy Hasiok 2018, czyli kolejna odsłona zabawy zorganizowanej przez Renię prowadzącą blog Kartki u Renii.

Robótkowy Hasiok 2018
Wielkich zmian w słoiku nie widać, bo ostatnio wpadają do niego jedynie skrawki nitek, które - jak wiadomo - giną między papierkami.


Pogoda taka, że jedyne na co mam ochotę, to zawinąć się w pierzynę i zapaść w zimowy sen i obudzić się latem - jest zimno, szaro, buro i ponuro, a do tego wietrznie i deszczowo. Słońce, nawet jeśli się pokaże, to też jest jakieś zimne. Nawet pisać się nie chce. 

Dobrego tygodnia :-)

21.10.2018

PRZESYŁAM...

Flower Power Sun - stitchingcards.com
Przesyłam Wam odrobinę słońca i kwiatowej mocy w ten szarobury i chłodny - przynajmniej u mnie - czas. Słońce zniknęło wraz z piątkiem i teraz przydadzą się parasole, kalosze i ciepłe swetry, zwłaszcza że na 1 listopada zapowiadają przymrozki. Pamiętacie te czasy, gdy na groby bliskich szło się już w zimowych ubraniach?

Dobrego tygodnia :-)

14.10.2018

"WYDZIAŁO" SIĘ

Clown (free pattern) - pricknstitch.com
Działo się działo, aż się "wydziało". Poniżej moje pierwsze dziergadełko wykonane na obręczy dziewiarskiej, czyli poszewka na jasiek 40 x 40 cm, robiona najprostszym ze splotów, czyli oczkami prawymi, z których wychodzi taka oto siatka.

Przód...
...i "uśmiechnięty" tył
Teraz wiem, że dziurę do wkładania poduszki powinnam zrobić 10 rzędów niżej, a nawet w połowie poszewki. Jaśkowy "uśmiech" mam zamiar zamknąć tasiemką w kontrastowym kolorze, tyle że na razie jakoś nie po drodze mi do pasmanterii, więc jest jak jest. 

Poszewkę zrobiłam z jednego motka milusiej i mięciusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby i zajęło mi to cztery godziny.


Teraz, robiąc poszewkę na dwa razy większą poduszkę, ćwiczę oczka lewe (ściągacz), które są bardziej praco- i włóczkochłonne niż prawe, ale za to są bardziej zwarte, co bardziej mi się podoba niż jaśkowa siatka.

Dobrego tygodnia :-)

07.10.2018

RAPORT CZYTELNICZY 9/2018

Tipper Truck - stitchincgards.com
Jest, jest, jest! Wywrotka, czyli ostatni wzór z zestawu Value Pack No. 60: Construction Vehicles gotowy :-) Między wyhaftowaniem pierwszego i ostatniego obrazka z tego zestawu minęły zaledwie... trzy lata. I wiecie co? Chyba już mi się nie chce robić albumu-książeczki, w którym te pojazdy miały być umieszczone z podpisami w języku polskim, angielskim i niderlandzkim.

Raport czytelniczy inspirowany Wyzwaniem Czytelniczym 3650 stron Ani z Kreatywnej Jacewiczówki. Recenzowanie przeczytanych książek nie należy do moich ulubionych zajęć, więc tylko je wymienię. Lista przeczytanych przeze mnie książek otwiera się po kliknięciu w baner wyzwania czytelniczego na pasku po lewej stronie bloga.  

Oj spada mi tempo czytania, spada... O tym, że do poduszki nie czytam, bo wtedy nawet nad najciekawszą książką zasypiam zanim doczytam do końca pierwszego zdania, już wspominałam, ale żeby zasypiać przy czytaniu do poobiedniej herbatki? Mimo popołudniowej senności we wrześniu udało mi się przeczytać dwie małe, ale treściwe książki z cyklu Kolekcja Gazety Wyborczej : XX wiek.

Proces Franza Kafki (187 s.)

Proces Franza Kafki był moją lekturą szkolną w czwartej klasie liceum, ale wtedy go nie przeczytałam, bo kto by czytał lektury, skoro jest tyle innych ciekawych książek i trochę żałowałam. Teraz odrobiłam szkolne lenistwo i... Trochę się rozczarowałam. Wiedząc, że główny bohater pewnego ranka na dzień dobry dowiaduje się, że jest aresztowany, ale nikt nie potrafi mu powiedzieć dlaczego, oczekiwałam historii o próbach uzyskania przez bohatera jakichkolwiek informacji o zarzutach, które mu postawiono i że te próby będą klasycznym chodzeniem od Annasza do Kajfasza, a tymczasem niczego takiego nie znalazłam, a przynajmniej nie na taką skalę, jakiej się spodziewałam.


Cesarz - Ryszard Kapuściński (119 s.)

Cesarz Ryszarda Kapuścińskiego to moje pierwsze spotkanie i z twórczością Mistrza i z reportażem w ogóle - wcześniej po literaturę tego typu nie sięgałam, choć już od jakiegoś czasu miałam taki zamiar. Książka jak dla mnie fascynująca - tytułowy cesarz, czyli Hajle Sellasje rządzący Etiopią do 1975 roku, jego dwór, wszystkie kłamstwa, umierająca z głodu ludność i jednoczesny rozwój, a raczej "rozwój" Etiopii - o wszystkim tym czytałam z zapartym tchem i żałowałam, że całość ma tylko 119 stron. 

Podsumowując, od początku roku przeczytałam dwadzieścia trzy książki na łączną liczbę 6093 stron, co daje średnio 22 strony dziennie.

Dobrego tygodnia :-)

30.09.2018

HAFT MATEMATYCZNY KROK PO KROKU


Haft matematyczny krok po kroku - a nuż komuś się przyda  ;-)

Potrzebujemy:
- cienką igłę,
- kolorowe nici - mogą być zwykłe, maszynowe, mulina - tą trzeba rozdzielić na pojedyncze niteczki, dla bardziej eleganckiego efektu nici metalizowane,
- arkusz A4 sztywnego papieru - może być z bloku technicznego, ale grubszy, np. wizytówkowy o gramaturze 240 g/m3 jest łatwiejszy w obróbce i ładniej wygląda, zwłaszcza gdy ma ciekawą fakturę, 
- opcjonalnie papier ksero przycięty do rozmiaru kartki, który wklejamy do środka jako miejsce na życzenia,
- nożyczki
- taśmę klejącą,
- klej,
- łyżeczkę,
- nakłuwacz, którym może być cyrkiel z cienką igłą, pinezka, igła czy szpilka przymocowana np. do ołówka,
- tekturę falistą lub miękką podkładkę pod myszkę,
- wzór -
ten, na którym pokażę Wam jak haftować można bezpłatnie pobrać jako plik PDF ze strony Form-a-Lines - kliknij tutaj. Tekst pliku jest w języku angielskim, ale myślę, że po przeczytaniu tego kursu nie będzie to problemem, bo tak naprawdę do zrozumienia instrukcji wystarczy zapamiętać kilka podstawowych zwrotów:
- "out at..." , np. "out at 1" oznacza, że igłę wbijamy od spodu, czyli w "plecki" haftu, w dziurkę oznaczoną numerem 1,
- "in at...", np. "in at 2" oznacza, że igłę wbijamy na prawej stronie haftu, w dziurkę oznaczoną numerem 2; cyfry stosowane są zamiennie z literami,
-  "back stitch" to ścieg za igłą,
- "stem stitch" to tak zwany sznureczek - jak go wykonać napisałam niżej przy opisie łodygi,
- no i kolory nici, ale te raczej nie powinny być problemem, bo w instrukcji jest kolorowy rysunek gotowego haftu.


Najprostszym sposobem na przygotowanie bazy do haftu i kartki w jednym jest złożenie arkusza na trzy części o szerokości 99 mm każda i przycięcie go na wysokość 105 mm - patrz zdjęcie poniżej.


Haftujemy wtedy na środkowej części, a prawą zaginamy do środka i zakrywamy nią "plecki" haftu -  jest to sposób mniej pracochłonny, ale bardziej papierożerny, gdyż z jednego arkusza A4 otrzymujemy jedną kartkę. Osobiście wolę przyciąć arkusz A4 na pół do formatu A5 - jedną z otrzymanych połówek składam na pół tworząc bazę do kartki, a drugą przecinam jeszcze raz na pół i otrzymuję dwa kartoniki w formacie A6, zbliżone swymi wymiarami do wymiarów wzoru.I wtym przypadku z kartki A4 otrzymujemy jedną gotową kartkę. Plus kartonik do następnego haftu.



Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda - jest gotowy haft i baza, na który go naklejamy.

 
Przeliczając na trzy arkusze - robiąc bazę pierwszym sposobem, otrzymujemy po jednej gotowej kartce z arkusza, robiąc bazę drugim sposobem z trzech arkuszy mamy cztery gotowe kartki, czyli o jedną więcej z tej samej ilości arkuszy.


Do kartonika, na którym będziemy haftować przyklejamy taśmą klejącą wzór, kartonik kładziemy na podkładkę i przy pomocy np. cyrkla nakłuwamy kropki. 



Po nakłuciu dziurek dobrze jest spojrzeć na kartonik pod światło, żeby sprawdzić, czy nie ominęłyśmy żadnej dziurki.


Usuwamy kartkę ze wzorem, a tę spod spodu odwracamy na drugą -"lewą" - stronę, tę z wypukłymi dziurkami - dla ułatwienia Wam pracy zaznaczyłam na niej dziurki od których należy zacząć i narysowałam jak na prawej stronie przebiega pierwszy ścieg.


Nawlekamy igłę pojedynczą nitką, taśmą klejącą
przyklejamy koniec nitki do kartonika zostawiając dwucentymetrowy margines (tak samo robimy, gdy nitka się skończy) i postępujemy zgodnie z instrukcją załączoną do każdego wzoru, czyli w tym przypadku wbijamy igłę w dziurkę oznaczoną numerem 1, 


odwracamy kartkę na prawą stronę i idąc zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara zostawiamy sześć dziurek pustych (tak naprawdę haft matematyczny polega na omijaniu określonej ilości dziurek), a igłę wbijamy w dziurkę siódmą, na lewej stronie oznaczoną numerem 2. 


Na lewej stronie haftujemy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, dlatego igłę wbijamy w pierwszą dziurkę poniżej dziurki numer 2. 


Na prawej stronie igłę wbijamy w dziurkę nad pierwszą nitką. 


Czynność powtarzamy do wypełnienia nitką wszystkich dziurek liścia.


Pozostałe liście haftujemy w dokładnie taki sam sposób. 


Gdy już mamy wyhaftowane liście, przechodzimy do łodygi, którą haftujemy tak zwanym sznureczkiem. Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1.


Na prawej stronie opuszczamy jedną dziurkę, 


następnie na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 2


uważając, żeby na prawej stronie wyprowadzić ją nad nitką – ładnie jest to zilustrowane w instrukcji wzoru – zdjęcie poniżej

Two Flowers (free pattern) - form-a-lines.net
Na prawej stronie wbijamy igłę w pierwszą wolną dziurkę, a na lewej igłę wbijamy w dziurkę poprzednią. Tak wygląda gotowa łodyżka.


Podpowiem Wam, że w przypadku tego wzoru lepiej zacząć od wyhaftowania łodygi, a następnie liści, gdyż na lewej stronie niektóre ściegi liści pokrywają się ze ściegiem łodygi zasłaniając jej dziurki, co osobom początkującym może nieco utrudnić pracę.

Teraz przechodzimy do środków kwiatów. Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1, 


na prawej stronie zostawiamy cztery dziurki puste i igłę wbijamy dziurkę piątą. 


Na lewej stronie znów poruszamy się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara,  


a na prawej zgodnie z nim.


Środki gotowe, przechodzimy do płatków.


Na lewej stronie igłę wbijamy w dziurkę oznaczoną numerem 1,


na prawej stronie zostawiamy 9 dziurek pustych odliczonych zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara i igłę wbijamy w dziurkę 10, 


po czym na stronie lewej znów poruszamy się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. I następna dziurka na prawej stronie

 
i tak do wypełnienia całego płatka. Pozostałe płatki haftujemy w dokładnie taki sam sposób.  


Haft gotowy.


Odwracamy go teraz „pleckami” do góry i gładząc je wypukłą stroną łyżeczki „zamykamy” dziurki. 

 
Jeszcze tylko odrobina kleju, baza i voila – kartka gotowa :-)

Two Flowers (free pattern) - form-a-lines.net
Czy Wam też te kwiaty kojarzą się z poinsecją?

I jeszcze kilka podpowiedzi:
Czasami może się zdarzyć, że papier między dziurkami przerwie się, bo dziurki są blisko siebie albo pociągniemy nitkę za mocna lub nie w tym kierunku co trzeba. W takiej sytuacji wystarczy od spodu przykleić taśmę klejącą, zrobić w niej dziurkę zgodnie ze wzorem  i delikatnie przeprowadzić przez nią nitkę.

Jak już wspominałam wyżej, tekst w plikach z wzorami jest w języku angielskim. Zwroty takie jak "in at...", czy "out at..." stosowane są we wzorach ze Stitching Cards, Form-a-Lines i PinBroidery. Inni projektanci używają innych zwrotów i tak na przykład we wzorach z Prick'n'Stitch - kliknij tutaj znajdziecie coś takiego "a-b", czyli od spodu wbijacie igłę w dziurkę oznaczoną literą a, na prawej stronie w dziurkę oznaczoną literą b, zamiast liter mogą być cyfry lub kombinacje cyfr i liter np. "1a-1b". Z kolei Darsie Bruno nie oznacza na schemacie kolejnych dziurek, tak jak Form-a-Lines, ale formułuje to na przykład tak "heart (serce) 1-10", czyli od spodu wbijamy igłę w dowolną dziurkę, a od góry w dziesiątą z kolei, czyli zostawiamy 8 dziurek pustych - patrz ilustracja poniżej. 

Frilly Hearts by Darsie Bruno

Nie pamiętam już który, ale któryś z projektantów wzorów pisał wprost "wbij igłę od spodu i omiń np. 9 dziurek".

Mam nadzieję, że kurs jest zrozumiały i przybliżył Wam zasady haftu matematycznego, a jeśli coś nie jest jasne - śmiało pytajcie.

Powodzenia :-)

23.09.2018

ROBÓTKOWY HASIOK 2018/9

Native American Headdress - stitchingcards.com

Robótkowy Hasiok 2018, czyli kolejna odsłona zabawy zorganizowanej przez Renię prowadzącą blog Kartki u Renii.

Robótkowy Hasiok 2018
Jak widać poniżej, do słoika wpadło trochę słońca (albo miodu, ewentualnie musztardy) w postaci skrawków milusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby, z której coś się "wydziało" i nadal się dzieje.


Skrawków papieru i nitek też trochę wpadło, ale tych ostatnich jak zwykle nie widać.

Dobrego tygodnia :-)