20.05.2017

SKROMNIE NA KOMUNIĘ

Girl Praying - stitchingcards.com
Patrzę na tę kartkę i patrzę i myślę sobie, że skromniej już się chyba nie da (da się), ale właśnie na taką skromną kartkę miałam ochotę. Komunia co prawda za tydzień, ale że ani adresatka, ani jej rodzina tutaj nie zagląda, to mogę pokazać.

Jak udała się Wam Noc Muzeów? Oczywiście, jeśli brałyście w niej udział. Moja udała się tak sobie. Z planowanych trzech miejsc (Małe Muzeum w Fabryce Zabawek "Kolor-Plusz", Muzeum Sztuki Książki, Archiwum Państwowe) odwiedziłam tylko Małe Muzeum, które okazało się być naprawdę małe - kilka gablot z figurkami występującymi w pierwszych animacjach produkowanych przez łódzki SE-MA-FOR, w tym pierwsza figurka Misia Uszatka, pozostała część ekspozycji to wypełniona maskotkami niewielka hala produkcyjna, pracująca 24 godziny na dobę, również podczas zwiedzania.

Choć Muzeum malutkie,...

...to i tak nie chciało mi się z niego wychodzić.
Z Małego Muzeum pojechałam do Muzeum Sztuki Książki i tu spotkała mnie niespodzianka - wejścia do Muzeum były trzy, o konkretnych godzinach, a ja przyszłam pomiędzy drugim a trzecim i nie chciało mi się czekać prawie godzinę, wróciłam więc do domu. Nie ukrywam, że byłam tym faktem rozczarowana, bo jeszcze w piątek zaglądałam na ich stronę i nie było tam żadnej informacji na ten temat. Już po fakcie znalazłam ją na FB, a tam nie zawsze zaglądam. No trudno, jeśli Muzeum Książki będzie brało udział w przyszłorocznej Nocy, to od niego zacznę. Archiwum Państwowe odpuściłam, gdyż tym razem nie przygotowało specjalnych atrakcji, tylko zwykły dzień otwarty - atrakcje zostawiło na Noc Archiwów, która odbędzie się 15 czerwca. A Wy jakie ciekawe miejsca odwiedziłyście?

Dobrego tygodnia :-)

50 komentarzy:

  1. Anetko! Karteczka może skromna ale jest prześliczna, W muzeum nigdzie nie byłam - Pozdrawiam Cię Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo delikatna karteczka!
    Fajne to Muzeum w Fabryce zabawek :) Wcale się nie dziwię, że nie chciałaś z niego wyjść :)
    Ja odwiedziłam z dostępnych czterech dwa - Muzeum Straży Pożarnej i Muzeum im. Księcia Przemysła. Było warto. Szczególnie podobało mi się spotkanie z pianolą, wysłuchaliśmy utworów Chopina, Beethovena, Jana Straussa i argentyńskie tango El Choclo (inna nazwa - kolba kukurydzy i pocałunek ognia) Pan który opowiadał o pianoli ze swoich zbiorów przywiózł akordeony, bandoneony (używane w Argentynie właśnie do tang). Ogólnie bardzo sobie chwalę tę Noc Muzeów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również podoba się Noc Muzeów, choć ma jedną "wadę" - atrakcji jest tyle, że w ciągu sześciu godzin imprezy nie sposób zobaczyć wszystkich.

      Usuń
  3. piękna ta pamiątka komunijna :)
    Ja na Noc muzeum nie poszłam, z poprzednich lat pamiętam kolejki wielkie, tłok, ścisk i pośpiech. Więc zostałam w domu :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, karteczka jest przepiękna,dopracowana w każdym calu!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kartka skromna, ale bardzo mi się podoba i chyba taka powinna być na tę okoliczność.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna karteczka ech noc muzeów to nie dla mnie Ja w mocy lubię spać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :-)

      I ja lubię w nocy spać, ale raz na jakiś czas noc można zarwać, zwłaszcza że Noc Muzeów zaczyna się o 18, więc wyspać się też można.

      Usuń
  7. Piękna kartka - skromna, ale jednocześnie elegancka, bardzo odpowiednia na taką okazję.
    U nas z Nocy Muzeów nic nie wyszło, po tym jak spontanicznie zachciało nam się harować cały dzień w ogrodzie... dzisiaj też ledwo się ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Moje plany nieco pokrzyżowała sobotnia pogoda - po pięknym ciepłym i słonecznym poranku w ciągu dnia zrobiło się szaro, buro i ponuro i do tego bardzo wietrznie. Co prawda pod wieczór słońce znów wyszło, ale zimny wiatr został i tak zmarzłam czekając na powrotny autobus z Muzeum Zabawek, że jak pocałowałam klamkę w Muzeum Książki, to już mi się odechciało zwiedzania. Wpadłam jeszcze na chwilę na dziedziniec naszego Muzeum (główny organizator imprezy), ale to też tylko dlatego, że to pięć minut ode mnie.

      Usuń
  8. Anetko, kartka komunijna jest niezwykle piękna, a skromność dodaje jej uroku.
    W Małym Muzeum czułabym się jak w raju, bo dziecko tkwiące we mnie uwielbia Misia Uszatka:)
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :-)

      Uszatka lubię, ale bez przesady, a pluszaki kocham. Sama kiedyś uszyłam kilka koślawców (odsyłacz na górnej belce bloga).

      Usuń
  9. Karteczka bardzo przypadła mi do gustu. Jest elegancka i piękna! Bez przepychu, skromna i ... doskonała na tę okazję :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. a gdzie tam skromna,śliczna jest

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza karteczka, na pewno spodoba się obdarowanej dziewczynce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, dziękuję Danusiu :-)

      Usuń
  12. Fajnie miałaś, że mogłaś sobie choć coś zwiedzić :)
    Pamiątka moze i prosta,ale bardzo łAdna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lidko :-)

      Może odwiedziłabym coś jeszcze, ale że wiał zimny wiatr, to uciekłam do domu.

      Usuń
  13. śliczna karteczka - ja robiłam kielichy haftem matematycznym - niedługo pokażę na blogu, może jeszcze dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kartka wcale taka skromna nie jest , w złocie więc jak najbardziej na bogato. Piękny wzór tej klęczącej dziewczynki. W muzeum nie była ale z tego z zabawkami też bym pewnie szybko nie wyszła. :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  15. Piękna kartka i chyba nic na niej nie jest już potrzebne, gdyż przesłanie najbardziej się liczy... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze to małe muzeum :) Karta skromna, ale przy tym gustowna i elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Karteczka piękna, a skromność przy tej okazji jak najbardziej wskazana.
    Noc muzeów sobie odpuściłam, ale jutro wybieram się podziwiać obrazy Jacka Malczewskiego w zielonogórskim muzeum :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwono :-)

      Malczewski ciekawy, miłego podziwiania :-)

      Usuń
  18. Śliczna kartka.
    Muzeum zabawek z chęcią bym obejrzała :)
    Nam udało się zwiedzić podziemia Pałacu Kultury (dużo zwiedzania nie było), później skoczyliśmy do Muzeum Ewolucji a na koniec przejechaliśmy się starym Ikarusem (Mateusz uwielbia autobusy). Wypad był bardzo udany :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Muzeum Ewolucji brzmi ciekawie.

      Usuń
  19. Piękna delikatna karteczka! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie podobają się skromne karteczki na dostojne okazje.
    Noc w muzeach zaliczę kolejnym razem, jakoś było mi nie po drodze. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kartka prześliczna -delikatna, nie jest przeładowana - ma w sobie dużo elegancji. Myślę, że będzie wyróżniała się spośród podarowanych na duży plus.
    Jak po 19 w sobotę dotarłam do domu - to padłam... Swoją drogą ciekawe, czy u nas też będzie noc archiwów - muszę sprawdzić.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo za tak miłe słowa :-)

      Usuń
  22. Super karteczka, poznaję złotą tasiemkę z biedronki ;)Co do nocy muzeów, to popieram intencję, ale sama w tym nie uczestniczę, dlaczego? Bo wolę sama na spokojnie pozwiedzać i zapłacić te 10 zł niż w tłoku ludzi się popychać i ledwo co ujrzeć, nie wiem jak u Ciebie ale w Poznaniu, totalna katastrofa z tymi tłumami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Weroniko :-)

      Tak, to tasiemka z Biedronki. I u nas w Noc Muzeów są tłumy, ale raz w roku można się poświęcić i poprzepychać przez nie.

      Usuń

Dziękuję :-)