cookieOptions = {msg}

20.10.2019

GDY W...

Folk Art Flowers : Flowers with a Heart - form-a-lines.net
Gdy w piątkowe popołudnie wróciłam z pracy, czekała na mnie przesyłka, a w niej miła niespodzianka od Reni prowadzącej blog Kartki u Renii

Reniu, serdecznie Ci dziękuję :-)
Żółciutki filcowy koszyczek, idealny na hafciarskie akcesoria, jest jak promyk słońca w jesiennej szarości, jaka od kilku dni u nas gości i swoim kolorem poprawił mi humor zepsuty prowadzonym w czwartek szkoleniem. Szkolenie wypadło dobrze, tyle że prowadziłam je z kolegą, co było dla mnie stresujące, bo najlepiej pracuje mi się w pojedynkę. Dodatkowym stresem była obecność kierowniczki i trzech koleżanek, które w przyszłości też będą prowadzić takie szkolenia i chciały zobaczyć, jak robi to fachowiec, a tymczasem fachowiec okazał się kłębkiem nerwów i nie poprowadził szkolenia tak dobrze, jak chciał, nie powiedział wszystkiego, co planował i chociaż "loża szyderców" była łaskawa, to i tak miał chandrę przez kolejne dwa dni. No nic, było minęło, stres zrzucam na pierwszy raz z kolegą i wierzę, że z każdym następnym wspólnym szkoleniem będzie lepiej. 

Tymczasem zmykam na spotkanie z lokalnymi rękodzielniczkami i jednym rękodzielnikiem, podczas którego będę próbować swych sił w tworzeniu koralikowych ozdób bożonarodzeniowych - może w tym roku pójdzie mi lepiej niż w ubiegłym, kiedy to poległam na zszywaniu elementów gwiazdki robionej według kursu organizatorki spotkania - kurs dostępny jest tutaj.

Dobrego tygodnia :-)

18 komentarzy:

  1. Anetko, super kartka. haft matematyczny to Twój żywioł.
    Pierwsze koty za płoty, teraz każde szkolenie będzie coraz lepsze.
    Miłej niedzieli.
    Ps. Ja też z tych, co wolą pracować w pojedynkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kartka i bardzo fajny uroczy koszyczek :)
    Miłego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze jest mieć jakąś odskocznie od stresów dnia codziennego ... folk piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, bo ja chociaż na co dzień gaduła, to jednak nie potrafiłabym prowadzić szkoleń ani innych rzeczy, gdzie bym musiała przed kimś "występować" :) Ja tobym dopiero była w stresie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej stresowała mnie obecność współpracowników, grupy docelowa szkolenia aż takiej tremy u mnie nie wywołuje, choć zawsze istnieje ryzyko, że ktoś zada pytanie, na które akurat nie znam odpowiedzi.

      Usuń
  5. Karteczka "Dla Ciebie" jest śliczna a prowadzonym szkoleniem się nie martw, na pewno było OK!
    Serdeczności ♥
    Koszyczek to naprawdę promyczek słonka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. prezenciki zawsze cieszą i poprawiają humor zwłaszcza takie fajne :-)
    Podziwiam za publiczne występy i prowadzenie kursu, ja bym poległa zanim bym zaczęła. A Spotkania rękodzielników trochę zazdroszczę.
    Dobrego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a nie ma FB jakiejś grupy rękodzielników z Twojej miejscowości czy regionu? Sprawdź, może jest i może spotykają się gdzieś.

      Usuń
  7. Dawno nie zaglądałam do Ciebie :( Kolejna fajna kartka i prezent w pięknym kolorze słonka, na pewno rozjaśni jesienne wieczory taki koszyczek.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Tereniu rzadziej odwiedzam blogi. Od jakiegoś czasu zaglądam tylko tam, skąd dostaję komentarze. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  8. Czasami jesteśmy zbyt dla siebie krytyczni - bo wiemy, że przecież mogło być lepiej. Idealnie byłoby zamknąć za sobą wydarzenie i nie myśleć. Szkoda, że się tak nie da :(
    Śliczna kartka, jak zwykle subtelna. Miłego działania rękodzielniczego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Nadmierny samokrytycyzm to moje drugie imię, ale w tym przypadku najbardziej stresowałam się obecnością współpracowników.

      Usuń
  9. Bardzo dziękuje za śliczną urodzinowa karteczkę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)