cookieOptions = {msg}

11.08.2019

KACZUSIA

Rubber Ducky - Darsie Bruno
Któż z nas nie miał w dzieciństwie swojej kaczuszki, prawda? Czy to gumowej, czy, jak w moim przypadku, pluszowej. Dostałam ją od mamy, gdy miałam dwa lata, czyli cztery dekady temu i mam ją do dziś. Chwalić się nią nie będę, bo wyłysiała i wygląda jak wygląda, ale mimo to, gdy dzieci mojej Siostry były w wieku pluszakowym, budziła ich duże zainteresowanie - pewnie dlatego, że taka wiekowa.

Przede mną ostatni tydzień urlopu. Spędzę go w domu z moim ostatnim gościem, a we wtorek może w końcu dowiem się, czy mnie pokroją, czy jednak nie. Miałam dowiedzieć się tego w minioną środę, ale co lekarz to inna opinia, więc we wtorek będzie większa narada w tej sprawie i mam nadzieję, że zostanie podjęta ostateczna decyzja - trzymajcie kciuki.

Dobrego tygodnia :-)

24 komentarze:

  1. Uroczy ten haft :) Może trudno w to uwierzyć, ale ja akurat kaczuszki nie miałam - jakieś inne gumowe stworzenia były, a z pluszaków to najwięcej kotów ;)
    Mocno trzymam kciuki za dobrą decyzję lekarzy, niech się wszystko pomyślnie ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      O ile pamięć mnie nie myli, to w mojej najbliższej rodzinie tylko dwoje dzieci miało kaczuszkę - gumową mój Siostrzeniec i pluszową ja.

      Usuń
  2. "What exactly is the function of a rubber duck?" - Arthur Weasley
    Od razu skojarzył mi się ten cytat :) a kaczuszka bardzo ładna.
    Dużo zdrowia życzę, i trzymam kciuki, by wszystko się dobrze skończyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Pytanie Weasleya o kaczuszkę jest bezbłędne i zawsze wywołuje u mnie atak śmiechu :-)

      Usuń
  3. Fajna kaczuszka.:) Trzymam kciuki i życzę, by wszystko ułożyło się po Twojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza kaczusia! Oczywiście, też miałam. Moja była gumowa, do kąpieli, ale o dziwo po tylu latach ja pamiętam.
    Najgorsza jest niepewność, dlatego trzymaj się kochana i oby decyzja była jak najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I jak nic przypomniał mi się dziecięcy wierszyk Tuwima o kaczuszkach "Trudny rachunek". :).. trzymam kciuki i życzę wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny hafcik. Ja nie miałam nigdy kaczuszki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam gumową kaczuszkę i rybkę do kąpieli. I lubiłam piosenkę "Kaczuszko, wiesz maki są tak duże".
    Trzymam kciuki.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :-)

      Nawet nie wiedziałam, że słowa "krótkie nóżki, jak to u kaczuszki" są właśnie z tej piosenki.

      Usuń
  8. Anetko słodka ta kaczusia.
    Tobie życzę dużo zdrowia i jeszcze więcej optymizmu i trzymam kciuki za pomyślną diagnozę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam bardzo mocno kciuki...
    Kartka bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nie miałam, ale miałam za to pluszowego tukana

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze ja nie miałam...

    no nie miałam...

    To może dlatego pierwszymi ciuszkami mojego pierworodnego były śpioszki w kaczuszkę? I mam je nadal :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Annette - kaczuszki miałam takie do wody piszczące.

    ps. ja już po operacji, powoli wracam do pełni sił po niej. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)