cookieOptions = {msg}

29.07.2018

ROBÓTKOWY HASIOK 2018/7

Road Roller - stitchingcards.com
Czy z powodu upałów czujecie się jak rozjechane przez walec drogowy, na przykład taki, jak ten na obrazku powyżej? Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam taką pogodę, mimo że jak wszyscy wokół rozpływam się, a igła w czasie haftowania przykleja się do spoconych palców.  

Robótkowy Hasiok 2018, czyli kolejna odsłona zabawy zorganizowanej przez Renię prowadzącą blog Kartki u Renii.

Robótkowy Hasiok 2018
W lipcu oprócz nitek, do hasioka wpadły również skrawki filcu, głównie różowego. To, co z niego powstało, możecie zobaczyć tutaj.


Dobrego tygodnia :-)

32 komentarze:

  1. I tak słoiczek się zapełnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny walec :)
    Ja akurat czuję się trochę "rozjechana", no ale lato to lato, więc na razie nie będę narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję się jak skwarek skwierczący na patelni:( Już nie daję rady:(
    Świetny ciągnik!
    Miłego dnia i trochę ochłody Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny walec, upaly daja sie we znaki ale coz u mnie to prawie normalka wiec trza sie do nich przyzwyczaic, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo :-)

      Przyznaję, że zazdroszczę Ci takiej pogody.

      Usuń
  5. Ja też lubię ciepełko :) Czasami samo życie potrafi przejechać jak walcem, no ale trzeba się podnosić i naprzód!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ciepło jest fajne :-) Podoba mi się to, co napisałaś o życiu.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Anetko! Ja nie lubię takiej pogody, Nie da się tak żyć. Walec Świetny, A słoiczek dokarmiony:-) - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :-)

      To prawda, czasem trudno wytrzymać w upale, ale lepsze to niż aura zimna i deszczowa.

      Usuń
  7. Walec bombowy! Też mi gorąco i trudno się szydełkuje, bo nie cierpię "opornego" szydełka :)))
    Hasiok pęcznieje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hafcik super, dla małego fana motoryzacji w sam raz. Ja to mniej więcej czuję się jak naleśnik na patelni :-)
    Dobrego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      No to się jeszcze trochę jak ten naleśnik będziesz czuła, bo to nie koniec upałów.

      Usuń
  9. Ja też uwielbiam takie upały, a za walec sama mogłabym robić:):)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety z tych co upałów nie znoszą. Już bardziej wolę chłodniejsze dni (nie mroźne) nawet deszcze i wiatr nie jest mi straszny, wolę to niż tak jak jest teraz. A taki walec to mógłby mnie przejechać i tak po tym czułabym się pewnie znacznie lepiej niż czuję się teraz przy tych upałach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie żadna pogoda nie straszna, ale jeśli bym mogła wybierać, to wybrałabym słoneczne lato przez cały rok :-)

      Usuń
  11. Widać że słoiczek pomalutku się zapełnia. A i ja za upałami nie przepadam. Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż za trafne porównanie ! Dokładnie tak. Lato jest dla mnie najgorszą porą roku, a upalne lato - po prostu tragedią...
    Świetny kolor ma ten walec- wyjątkowo energetyczny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Walec jest superowy. :) Ja nie lubię upałów, jestem zwolennikiem zimna. Dla mnie to jest straszna pogoda, ale jakoś daję radę. hehehe Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Walec pierwsza klasa, doskonały na tę porę lata. Pozdrawiam upalnie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Super haft :)
    Ja się niestety rozpływam w taki upał. Nie lubię jak jest tak ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie cierpię takich upałów, kocham taką pogodę jak jest teraz, taką złotą polską jesień, nie za zimno nie za gorąco, a ekstazą jest zima. Kocham te czapy, swetry :) święta, śnieg.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)