cookieOptions = {msg}

20.08.2017

TO JUŻ JEST KONIEC...

Dutch Icons: Sailing Barge - form-a-lines.net
To już jest koniec i nie ma już nic. Urlop skończony, do pracy jutro trzeba iść. A w pracy zmiany - nowe stanowisko i nowe obowiązki - oficjalnie od 1 października, ale przygotowania już w toku.

Serdecznie dziękuję za życzenia udanej podróży - jechało się w miarę dobrze, choć długo, bo czternaście godzin (od 15 w niedzielę do 5 rano w poniedziałek) i gdy tylko weszłam do domu padłam na łóżko i momentalnie zasnęłam - szkoda, że tylko na trzy godziny.  Chętnie pospałabym dłużej, ale już nie mogłam zasnąć.

Co mi się najbardziej podobało? Hoorn, z którego kilka migawek możecie zobaczyć poniżej, duże poodsłaniane okna, przez które było dokładnie widać wnętrza mieszkań (niektóre z okien były tak ładnie poprzystrajane, że czasami miałam wątpliwości, czy zaglądam do mieszkania, czy do sklepu z dekoracjami wnętrz) i ich właściciele z uśmiechem machający do przechodniów, a także przechodnie pozdrawiający się nawzajem.


Co mnie zaskoczyło? Fakt, że nie sprząta się po psach, chyba że pies zostawi pamiątkę na chodniku, wtedy trzeba ją zabrać, na trawniku może zostać (dziwnie się z tym czułam, zwłaszcza gdy trawnik był ładnie przystrzyżony), chyba że trawnik jest oznaczony tabliczką z zakazem wyprowadzania psów, to wiadomo, że tam się psa nie wpuszcza.

I na koniec moja porażka, czyli jazda na rowerze - w końcu pobyt w Holandii zobowiązuje. Fakt, jazdy na rowerze się nie zapomina, ale nie jeżdżąc nie nabiera się też wprawy, a ja ostatni raz jeździłam latem 1995 roku. Póki ścieżki rowerowe biegły wzdłuż jezdni i były od niej oddzielone trawnikiem lub żywopłotem, albo jeździłyśmy po małych uliczkach na przedmieściach było jeszcze w miarę, ale gdy trzeba było jechać ścieżką namalowaną na jezdni, a obok przejeżdżały samochody, to już było dla mnie za dużo - na uczestnika regularnego ruchu drogowego się nie nadaję, więc zamiast jeździć rowerem spacerowałam.

Podsumowując - czuję niedosyt i chętnie jeszcze bym sobie pospacerowała wąziutkimi uliczkami Hoorn.

Dobrego tygodnia :-)

38 komentarzy:

  1. O rany, 15 godzin to dla mnie też za dużo. W tym roku zrezygnowałam z wczasów w Grecji, bo mieli dojechać autokarem, czyli 24 godziny:( Nie nadaję się na takie podróże. Piękne miejsce!Karteczka cudowna!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Podróż nie była taka straszna, choć nie ukrywam, że miałam mieszane uczucia co do niej, ale dało się wytrzymać.

      Usuń
  2. Piękna wycieczka, będzie co wspominać, a oto przecież w tych wyjazdach chodzi. Kartka piękna, ma idealnie rozplanowane kreseczki, cudo. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesze się ,że odpoczęłaś i dziękuję za pocztówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :-)

      Usuń
  4. Super miałaś urlop Anetko, takiego wyjazdu można pozazdrościć. A zdjęcia jakie piękne. Ja CI bardzo dziękuję za śliczną widokówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kartka wakacyjna. Wspomnienia ciekawe, może uda Ci się kolejny urlop również pięknym miejscu spędzić. Powodzenia w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wspaniałego urlopowania. Piękne migawki i wspomnienia zostawiasz, mamy o czym marzyć. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Anetko, fajnie, że wyprawa się udała. Pozostaną piękne wspomnienia.
    Jaki cudny ten żaglowiec!
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anetko! No tak już jest że to co dobre szybko się kończy, Życzę Ci miłej pracy na nowym stanowisku,Hoorn
    jest pięknym miastem, A karteczka z żaglowcem przeurocza - Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :-)

      Wzór na kartce specjalnie dopasowany do ślicznego Hoorn leżącego nad ogromnym jeziorem Markermeer. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. Trochę zazdroszczę tej podróży :-) Ja się będę musiała zadowolić Mielnem, będę we wrześniu jak byś miała ochotę na spotkanie w realu :-)
    Fajny ten żaglowiec. A praca no cóż jak mus to mus , życzę aby wszystko odbyło się po Twojej myśli .
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      W Mielnie też może być ciekawie, bo nieważne gdzie, ważne z kim. Spotkanie we wrześniu całkiem realne. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. Super że podróż sie udała mimo lekkiego niedosytu chyba każdy z nas tak sie czuje poznając nowe miejsca ;) Karteczka super :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzeno :-)

      Tak, nowe miejsca (i niektóre już znane też) pozostawiają w nas uczucie niedosytu i chęć powrotu do nich. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Wszystko, co dobre szybko się kończy, niestety. Warto być optymistką i z nadzieją patrzeć w przyszłość :-)
    Nowe obowiązki prędko poznasz i z pewnością będzie to coś ciekawego :-)
    Dobrych godzin w pracy i poza nią :)))
    Karteczka prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  12. Piekne obrazki i muzyczka taka relaksująca :)
    Powodzenia na nowym stanowisku - niech nowa praca przyniesie dużo frajdy. A żaglowiec - perfekcyjny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Muzyczka z automatu, czyli zaproponowana przez Google, nazywa się "Easy Day".

      Usuń
  13. Piękny ten żaglowiec, podoba mi się bardzo :)
    Fajnie, że urlop się udał, mnie też się marzy pojechać kiedyś w tamte strony. A rowerem również wolę jeździć po ścieżkach oddalonych od jezdni - chyba przez to, że mam zasadę bardzo ograniczonego zaufania do kierowców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Właśnie ze strachu przed mijającymi mnie samochodami nie jeżdżę rowerem po jezdni, a slalom między przechodniami też mi nie odpowiada, więc nie jeżdżę w ogóle, zwłaszcza że u nas stosunek pieszych do rowerzystów jadących chodnikiem jest jaki jest.

      Usuń
  14. Statek super, a wycieczki pozazdrościć, ale jak wszystko dobre szybko się kończy. Pozdrawiam ciepluteńko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna kartka :)
    Dobrze, że urlop się udał. Z urlopami tak niestety jest, że szybko się kończą.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Tak, urlopy stanowczo za szybko się kończą, nawet te pięciotygodniowe, zwłaszcza gdy dużo w ich czasie się dzieje.

      Usuń
  16. widzę że urlop był bardzo udany

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczny żaglowiec... takim w świat popłynąć ... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. How beautiful hand stitchery, Annette!!! What a beautiful ship! It inspires me, my friend.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię za te psy, uważam że jak ktoś już go ma to powinnien po nim sprzątać, albo tak jak ja, go po prostu nie mieć. Ale cieszę się że mimo wszystko udany miałaś wypad do Holandii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Weroniko, co kraj, to obyczaj. U nas właściciele psów powinni sprzątać po psach, a jak jest sama wiesz.

      Usuń

Dziękuję :-)