26.02.2017

DAMA ZAPOMNIANA - ZAKŁADKA

Bookmark Lady with Umbrella - stitchingcards.com
Dama zapomniana - na zdjęciu widnieje adres mojego blogowego alter ego - tam pokazałam ją już dawno, a tutaj nie - skleroza.

W poprzednią  niedzielę, w ramach pogrypowego rozruchu i dla odstresowania się po wiadomości o chorobie koleżanki (jest już po operacji, dziś wróciła do domu), wybrałam się z Siostrą i Siostrzenicą do schroniska dla bezdomnych zwierząt. One poszły tam, by wybrać psa dla siebie, ja jako osoba towarzysząca i żeby na żywo zobaczyć młodą suczkę łudząco podobną do psa, który spędził z nami szesnaście lat - niestety, ktoś zabrał ją na długi spacer. 

Im bliżej byłam schroniska, tym większe miałam wątpliwości, czy w ogóle dam radę tam wejść i stanąć oko w oko z ogromem psiej i kociej niedoli (do kotów nie dotarłam), bo łzy same napływały mi do oczu - to zdecydowanie nie na moje nerwy. Weszłam, ale od razu po wejściu "uciekłam" Siostrze i Siostrzenicy i sama oglądałam psy, cały czas pilnując się, żeby się nie rozpłakać. Wyprowadziłyśmy na spacer trzy psy i w drodze powrotnej pomyślałam sobie, że skoro idzie wiosna, to może by tak co niedzielę jechać do schroniska, żeby pospacerować z jakimś psem, tylko z drugiej strony, czy jest sens przyzwyczajać do siebie psa i siebie do psa, skoro i tak się go nie zaadoptuje? Choćby z powodu alergii. Wiem, wiem, to najczęstsza wymówka, która u mnie jest faktem - co ja się przez te szesnaście lat posiadania psa nakichałam i nawalczyłam z katarem i zapaleniem spojówek, nawet już biorąc leki, to już moje i dziękuję, więcej nie chcę, a jeśli kiedyś najdzie mnie ochota na spacer z psem, to zawsze mogę wyprowadzić tego, którego przygarnęła Siostra - zresztą już to zrobiłam.

Jutro skoro świt wsiadam do pociągu i robię ekspresowy wypad do "zasmoczonej" stolicy.

Dobrego tygodnia :-)

36 komentarzy:

  1. Śliczna, elegancka zakładeczka!
    A alergia córki też skutecznie uniemożliwia jakiekolwiek zwierzaczki - cierpimy bez nich, ale w towarzystwie milusińskich jeszcze bardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwono :-)

      Gdy jestem z psem na zewnątrz nic się nie dziej, gorzej jest gdy jesteśmy w pomieszczeniu.

      Usuń
  2. Piękna zakładka, zwłaszcza parasolka cudnie wyhaftowana, robi wrażenie :)
    Ja bym chyba nie dała rady przekroczyć progu schroniska, bo zwierzaki to mój czuły punkt. I tak przygarniam wszystkie porzucone (nazbierało się tego 10 kotów, oprócz tego są 2 psy, ale już "własne"), więc jakoś tam działam na miarę swoich możliwości :)
    Miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Nie czuję potrzeby przygarniania bezpańskich zwierząt, ale tych ze schroniska mi szkoda, bo cierpią przez ludzką nieodpowiedzialność.

      Usuń
  3. Dla tego psa to będzie wielka radość, nawet jeśli tylko raz w tygodniu. Sobie również nie darowałam i zostałam koordynatorem Tęczowego Kocyka, jak to wszystko uciągnę to nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jaka ciekawa i pożyteczna akcja. Dasz radę, powodzenia :-)

      Usuń
  4. Anetko! Dama jest Cudowna , ale jeszcze bardziej spodobała mi się ta parasolka jest cudna, jeżeli chodzi o pieska to jestem rozdarta bo masz rację że szkoda psa przyzwyczajać bo będzie potem tęsknił, Ale z drugiej strony taki spacer dla pieska jest przyjemnością - Pozdrawiam gorąco i Miłej podróży do Stolicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :-)

      Póki co przyzwyczajam do siebie psa Siostry i już alergia się odezwała,

      Usuń
  5. Anetko życzę udanej podróży , to prawie cła Polska z północy na południe. Zakładka super .. tyle ich zrobiłam , ale ani jednej haftem matematycznym :-(
    Co do piesków sie nie wypowiadam , nigdy nie miałam , nigdy nie byłam w schronisku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Podróż była udana, ale jaka padnięta po niej jestem, to tylko ja wiem.

      Usuń
  6. Dama z parasolka jak z obrazu... piękna, ale jaka miała wyjść spod ręki osoby obdarzonej dobrocią dla ludzi i stworzeń wszelakich?... ciepło pozdrawiam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa :-)

      Usuń
  7. Anetko, dama piękna i elegancka.
    Ja nigdy nie wybrałabym się do schroniska, bo wiem, że nieźle odchorowałabym potem taką wizytę. Nawet jak czytam o krzywdzie zwierząt (nie mówiąc już dzieci), to potem nie mogę spać.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :-)

      To była moja druga i jak na razie ostatnia wizyta w schronisku. Pierwszy raz tam byłam prawie 30 lat temu i wróciłam z uroczym szczeniaczkiem.

      Usuń
  8. Cudowna DAMA :) Na pocieszenie też mam alergie...:)nie jestes sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto i jak najmniej alergenów życzę :-)

      Usuń
  9. Piękna dama!pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, jaka zachwycająca dama ! Piekny wzór i piękne wykonanie - śliczna i subtelna.
    Moja ekipa marzy o kocie - ale przyczyna ta sama - alergia i nie ma możliwości. Przygarniamy tylko na wakacje od wyjeżdżających znajomych, możemy wtedy obłożeni lekami cieszyć się obecnością wymarzonego kotka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      O kocie marzył mój Siostrzeniec, ale Siostra zdecydowała się na psa. Co ciekawe, psa chciała również Siostrzenica, która do tej pory nie widziała świata poza kotami.

      Usuń
  11. Anetko przyjemnie jest popatrzeć na innych zmagania z haftem matematycznym. Zakładka bardzo udana. Haft wykonałaś slicznie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  12. Piękna ta zakładka :)
    Ja bym chyba nie mogła iść do schroniska, chyba bym każdego zwierzaka chciała wziąć ze sobą...
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Leno :-)

      I ja byłam o krok od przygarnięcia psa, ale powstrzymała mnie alergia.

      Usuń
  13. Sliczna zakladeczka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna zakładka ja swojego ostatniego pieska miałam ze schroniska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :-)

      Ze schroniska miałam swojego pierwszego psa, dwa następne dostałam w prezencie.

      Usuń
  15. Ciekawy motyw zakładki :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. nio, stolica była "zasmoczona" porządnie! Na szczęście przyszły wiatry i je trochę rozegnały ;-)
    Na następną wizytację w "centrali" zaplanuj kawę z "kotem" ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że o Tobie myślałam? Nie wiem, kiedy i czy w ogóle będzie następny raz.

      Usuń

Dziękuję :-)