09.10.2016

BONSAI

wzór tylko dla wtajemniczonych, niedostępny w regularnej sprzedaży
Czy zwracacie uwagę na to, co słyszycie oprócz sygnału wołania, gdy dzwonicie do kogoś? Chodzi mi o te wszystkie dźwięki i melodie umilające (lub "umilające") oczekiwanie na połączenie. Szlag mnie jasny trafia, gdy dzwoni do mnie jakiś nieznany numer i po odebraniu okazuje się, że to pomyłka. Przecież każda osoba, która, czy to przypadkiem, czy celowo wybrała mój numer, na tle miłej dla ucha melodii słyszy wyraźny męski głos informujący o tym, że "Aneta zaraz odbierze". Aneta, a nie Franek, Czesia, czy inni państwo Kowalscy. Specjalnie ustawiłam taki tekst, żeby od razu było wiadomo, do kogo się dzwoni i nie traciło się czasu na błędne połączenie, ale nie, trzeba poczekać i upewnić się, że to pomyłka.

No, pożaliłam się. To teraz biorę się za następny obrazek z szycia wzięty.

Dobrego tygodnia :-)

PS. Niedziela, 9.10. 2016, godz. 7:00 - właśnie przeczytałam u Ani Iwańskiej, że Danusia Kielar z Dorianowa nie żyje... [*]

34 komentarze:

  1. Przyznam szczerze że nie wkurzają te wszystkie dżwięki jak do kogoś dzwonie. Spodziewam się sygnału oczekiwania a tu jak mi ryknie jakaś melodyjka to mało nie ogłuchnę . Nie lubię i już !!
    Miłego kolejnego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to prawda, niektórzy mają tak głośne i wściekłe melodie, że bębenki w uszach pękają.

      Usuń
  2. Aniu, obrazek wyszedł pięknie :) Co do pomyłek, masz świętą rację; wprawdzie ja nie mam ustawień takich jak Twoje, ale musi się upewnić i zadzwonić jeszcze raz, i jeszcze raz... szlag! :p
    Cieplutko pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Fajna karteczka ....no nerw☺u mnie non sto starsze osoby dzwoniąc mylą numer z przychodnią a dzwonią do biura gdzie pracuje.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękują Marta :-)

      Skądś to znam. Numer mojego telefonu stacjonarnego różni się jedną cyfrą od numeru urzędu gminy w sąsiedniej miejscowości. Z dzieciństwa pamiętam, że bardzo często ludzi tam dzwoniących łącza jakimś sposobem przekierowywały do nas.

      Usuń
  4. Cudo! Przepięknie wyszło ci to drzewko. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam tego problemu, bo do mnie nikt nie dzwoni - numer znają tylko wybrani, a cała reszta jest poblokowana. Raz na ruski rok odezwie się oferta z "super" pościelą czy garnkami, ale dodaję na bieżąco do czarnej listy, więc i tak jest tego coraz mniej.
    Bonsai wprost uwielbiam i właśnie Twoja śliczna kartka mi przypomniała, że widziałam je ostatnio w Biedronce, chyba w końcu skoczę kupić.
    O Danusi też już czytałam... [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba moje drzewko :-)

      Wystarczy źle wpisać numer i pomyłka gotowa, ale gdy się usłyszy, że dzwoni się do Anety, a nie tam, gdzie się chce, można sprawdzić, co się wpisało, ale po co.

      Usuń
  6. Anetko, piękne drzewko.
    Mnie osobiście te umilające melodyjki raczej irytują niż umilają mi czas oczekiwania. Ale gdybym usłyszała komunikat z imieniem, to nie pytałabym o Cześka czy Franka:) Niestety, coraz więcej ludzi nie tylko nie potrafi czytać ze zrozumieniem, ale nawet słuchać ze zrozumieniem.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :-)

      Nie słuchają, albo nie dociera do nich, że wybrali zły numer i muszą się upewnić "nausznie".

      Usuń
  7. Śliczne drzewko!
    Haft matematyczny w Twoim wydaniu jest tak precyzyjny, że wygląda jak rysunek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mało dzwonię, praktycznie wcale. Głównie komunikuję się przez maila i mesengera, a jakoś też pomyłkowo nie dzwonią, szczęście mam :)
    Drzewko wygląda super, też może kiedyś się skuszę na takie, tylko żywe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne drzewko.
    O Danusi też słyszałam :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli że dzwonią "wybitnie" inteligentni skoro po takiej informacji nadal czekają na połączenie :) Ja nie lubię żadnych umilaczy oczekiwania, ja wolę zwykły prosty sygnał.
    Karteczka bardo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lidko :-)

      Najwyraźniej dzwoniący inteligencją nie grzeszą. Albo zaskoczeni informacją, że Aneta zaraz odbierze, chcą sprawdzić, czy rzeczywiście odbiorę.

      Usuń
  11. Anetko! Karteczka Z drzewkiem szczęścia jest prześliczne - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  12. Piekne drzewko. Bardzo ładnie, tak ascetycznie wygląda.
    Pomyłek mam niewiele, ale za to upodobała mnie sobie pewno firma z Rypina z zaproszeniami na promocje. Gdzie to w ogóle jest ?
    Właśnie przeczytałam o chorobie i śmierci Danusi...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Z zaproszeniami na promocje też do mnie dzwonią, ale na numer stacjonarny, i nie zawsze potrafią przyjąć odmowę.

      Usuń
  13. Piękne drzewko <3
    Do mnie wydzwaniają, ale ostatnio rzadziej osoby chcące się połączyć z przychodnią w sąsiedniej dzielnicy. Mało tego kiedyś nasz numer był podany w prasie, przy informacji o darmowych badaniach. Działo się ......
    O śmierci Danusi od razu dowiedziałam się na FB [*]. Bardzo smutna wiadomość, człowiek nie zna dnia ani godziny. O tym należy pamietać.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Tereniu :-)

      Jak już pisałam wyżej, kiedyś uparcie wydzwaniali do nas interesanci urzędu gminy z sąsiedniej miejscowości.

      Usuń
  14. Nie lubię melodyjek na czekanie. Nie lubię gdy włącza mi się poczta głosowa, bo nie lubię się nagrywać. Bardziej jednak nie lubię gdy po raz enty ktoś od garnków wydzwania i próbuje mi wmówić, że niczego innego mi do szczęścia (zdrowia) nie potrzeba...albo mają specjalnie dla mnie pokaz czegoś tam na drugim końcu Polski...
    A drzewko śliczne. Pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      Gdy dzwonią na mój numer stacjonarny z zaproszeniem na jakiś pokaz od razu odmawiam, co nie zawsze do dzwoniących dociera i potrafią być bardzo niemili, ale co ja na to poradzę, że wolę wieczór spędzić np. leżąc brzuchem do góry, niż słuchając cudów na temat tandety, której i tak nie kupię?

      Usuń
  15. Fajny patent, pierwszy raz o takim słyszę, szkoda, że się nie sprawdza. Ja ostatnio mówiłam właśnie, że jest na maturze czytanie ze zrozumieniem, niedługo dodadzą słuchanie ze zrozumieniem, bo z tym też coś ostatnio ludzie mają problem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ostatnio zostałam miło w tym względzie zaskoczona? Fachowiec, który miał do mnie oddzwonić, gdy to zrobił zaczął od słów: "Dzień dobry pani Aneto." - a ja się zastanawiałam skąd zna moje imię, skoro we wcześniejszej rozmowie podałam mu tylko nazwisko.

      Usuń

Dziękuję :-)