13.03.2016

PSIAK

Dog - stitchingcards.com
Mimo senności, jaka mnie ostatnio ogarnęła, nabrałam chęci na wiosenne porządki. Szkoda tylko, że ograniczyły się one do dwóch kuchennych szafek, a nie do mycia okien na przykład, ale i do tego dobrze by było zmobilizować się przed Wielkanocą. Kolejnym miejscem, które bym chciała uporządkować wraz z nadejściem wiosny, jest moja szafa z ubraniami - trzeba skończyć z sentymentami i powyrzucać (czytaj: wrzucić do pojemników PCK) to, co już mi się opatrzyło i nie jest noszone nawet w domu, a innym mogłoby się przydać

Motywacją do porządków w kuchennych szafkach stał się bardzo praktyczny prezent z okazji Dnia Kobiet, czyli maszynka do mięsa z szatkownicą. Początkowo miała być sama szatkownica, ale że ceny obu sprzętów są podobne, to wzięłam zestaw dwa w jednym. Motywacją do porządków w szafie z ubraniami również były zakupy - w poprzedni weekend zaopatrzyłam się w bluzkę i dwa swetry w jedynie słusznym, czyli szarym, kolorze, a także w czarną bluzkę koszulową w biały rzucik - kolory iście wiosenne, nieprawdaż? tak już mam, że gdy za oknami szaro, otaczam się czerwienią, żółcią, pomarańczem, a szarzeję, gdy świat kolorami rozkwita. Cały czas zastanawiam się, co mogłoby być motywacją do mycia okien (nowe firany?), którego szczerze nie lubię. Chociaż nie, samo mycie jest OK, to polerowanie szyb na błysk, zamiast którego, bez względu na to, czego użyję, zawsze wychodzą mi smugi, jest czynnością, której ścierpieć nie mogę. 

Dobrego tygodnia :-)

38 komentarzy:

  1. Ale mnie ubawiłaś tą opowieścią o wiosennych porządkach - mimo wszystko fajnie jest mieć czyste okna - choć przez chwilę. Urocza karteczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Okna rzeczywiście będą czyste tylko przez chwilę, bo mieszkam w samym centrum miasta i kurzy się tu niesamowicie.

      Cieszę się, że się odezwałaś i że Twój blog znów jest dostępny - już miałam w Kurniku pytać, co się stało. Od jutra nadrabiam zaległości w czytaniu Ciebie.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  2. Oprócz sprzątania to rękodziele też trochę myślisz - słodki piesek. Pozdrawiam serdecznie i życzę bardziej kolorowego nastroju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzeno :-)

      O rękodziele nie tylko myślę, ale i czynnie je uprawiam, bo cierpię na deficyt kartek wielkanocnych.

      Nastrój mam bardzo kolorowy i może właśnie stąd te szare bluzki, dla równowagi.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Witaj fajny psiaczek :)Mam dal Ciebie rozwiązanie ....to mój prezent gwiazdkowy ha ha ....nienawidzę myć okien zawsze smugi dzięki temu cudzie nagle jak po diable problem znikł :)polecam zakup...tak samo lustra czy np. kabina prysznicowahttp://allegro.pl/show_item.php?item=5904566373&utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=PLAAllegro... i nie musisz firan kupować....szczerze nie wierzyłam w to ....ale działa...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto :-)

      A wiesz, że o czymś takim myślę już od jakiegoś czasu? I jeszcze ustrojstwo do prasowania parą by mi się przydało, o mopie parowym nie mówiąc.

      Usuń
  4. O rany, skąd Ty masz takie fajne i pomysłowe wzorki. Piesiu jest kapitalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo :-)

      Wzorki kupuję głównie na stitchingcards.com - pod każdym obrazkiem jest link przenoszący na tę lub inną stronę ze wzorami.

      Usuń
  5. Matematyczny psiak sympatyczny.
    Jak dla mnie to ta pogoda wpływa wręcz odwrotnie, bo jak się budzę i widzę szaro-bure chmury, to wszystkie plany biorą w łeb i chęci odchodzą w sina dal.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu :-)

      Mi chęci dodaje fakt, że gdy rano wstaję już się rozwidnia.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  6. Psina cudna... a do porządków wena sama musi przyjść...wystarczy poczekać ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Tak... Wystarczy poczekać... Aż przejdzie :-)

      Usuń
  7. Widze że matematycznie jesteś nie do pobicia, co i raz jakiś nowy wzorek. Piesek wyszedł świetnie.
    Do mycia i polerowania okien używam wyłacznie papierowych ręczników kuchennych Dają spoko radę wszelkim smugom.
    Powodzenia w myci okienek i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Papierowych ręczników też używałam, gazet i miękkich ściereczek również. Teraz używam gumowej ściągaczki. Problem tak naprawdę tkwi w moich słabych rękach.

      Usuń
  8. Skąd ja znam niechęć do mycia okien? I problem ze smugami też, aż za dobrze :P U mnie najbardziej pomaga Filemon wszędzie wpychając swój ciekawski nochal, dobrze, że teraz też masz swojego towarzysza, jeszcze tylko kota brakuje i będzie komplet pomocników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomagają gołębie - lubią załatwiać się na czyste okna.

      Usuń
  9. W tym roku do sprzatania mobilizuje mnie kusz po remoncie. na każdej półce, w każdej szafce.... brrr. jakby udało mi się to jeszcze połączyć z selekcją ubrań, to byłoby super. Choć trochę mi się już udało.
    Tylko jedno okno od południa, reszta od północy - na tych smug nie widać, chyba, że się intensywnie przyjrzę. Ale tego nie robię.
    Fajny psiak, choć doga bym nie obstawiała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Słowo "dog" w przypadku tego wzoru to bardziej ogólne określenie niż konkretna rasa.

      Moje trzy okna wychodzą na południe, jedno na zachód, dzięki czemu i słońce w mieszkaniu i smugi na oknach mam przez cały dzień.

      Selekcję swoich ubrań udaje mi się od czasu do czasu zrobić. Gorzej z pozbyciem się ubrań tych, którzy już poszli na swoje i zostawili to, w czym chodzić już nie będą. Najbardziej mi szkoda ciuszków-maluszków mojego Siostrzeńca.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  10. Fajny piesek. Ten wzorek, to dla mnie nowość :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anetko, święta i tak będą, nawet jak nie umyjesz okien :-)
    Też nieustannie szukam miejsca w domu na różne rzeczy, a z wyrzucaniem tych niepotrzebnych większość ma problem...
    Ładny piesio :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      Wiem, że święta i tak będą, tyle że i na poprzednie okien nie myłam, bo byłam po operacji.

      Usuń
  12. Jaki piękny psiaczek!!!! Przesłodki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami pająki i brud muszą też po świętować ....ale nowe firanki ...kto wie może to dobry bodziec do umycia okien :)
    A dla Natalki w sam raz byłby taki uroczy piesek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kochana, to ja mam tak samo jak Ty. Muszę się wziąć za porządki i sprzątanie. Tyle tylko że jak siedzę w pracy to sobie ustalam, że jak wrócę to zrobię to, to to... a jak już przyjdę do domu to mi się nie chce. Ale w końcu kiedyś trzeba. Druga sprawa to z tym wydaniem rzeczy już nie noszonych czy nie używanych. Leży to i zajmuje miejsce a i tak zawsze trochę jednak szkoda.... :)
    A co do mycia szyb, to ja już od lat myję je ciepłą woda, a potem tylko przecieram ściereczkami które można kupić w Rossmannie za chyba 12zł. Nie trzeba polerować, wystarczy tylko przetrzeć (jedna jest na mokro, jedna na sucho) i szyby lśnią i to bez żadnych smug :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak, jak piszesz - w pracy mnóstwo planów na to, co zrobimy w domu, a po powrocie nie chce się nic.

      Ciuchy już przejrzałam i okazało się, że po czystce, jaką zrobiłam dwa lata temu wcale tak dużo nienoszonych nie mam.

      Okna myję podobnie - najpierw ciepła woda z płynem do naczyń, potem płyn do szyb i gumowa ściągaczka.

      Usuń
  15. Psiak jest przecudny! :)
    Ja się jakoś nie mogę zmotywować do porządków, zbieram się i "nastrajam"... Twój wpis to chyba jakiś znak, że muszę się wreszcie ogarnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      I ja czasem do porządków zebrać się nie mogę, ale jak już zacznę, to sprzątam, póki nie padnę, na co przy mojej obecnej kondycji fizycznej długo czekać nie trzeba.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  16. Och te porządki. Szafy też mam do przejrzenia. Nie lubię tego bardziej niż mycie okien. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moją szafą szybko się uporałam, bo po czystce, jaką zrobiłam w niej dwa lata temu, nie było w niej za wiele zbędnych rzeczy. A okna - jedno już umyte, zostały trzy.

      Usuń
  17. Prześliczny psiak :)
    My zawozimy co roku kilka worków ubrań do kościoła. Nie ufam pojemnikom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Z tych pojemników, które u nas stoją, trudno coś wyjąć.

      Usuń
  18. Piękny psiaczek. Słodziak. Tylko kokardkę mu doczepić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Milko :-)

      O kokardce pomyślę.

      Usuń
  19. Haha :3 ale zabawny post. A piesek mi się bardzo podoba :) ja bym dodała coś jeszcze może kość albo kokardkę, żeby go troszkę rozweselić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Weroniko :-)

      Cieszę się, że wpis Cię rozweselił.

      Usuń

Dziękuję :-)