12.04.2015

JUTRO...

Jutro, po trwającym zaledwie 542 dni, czyli półtora roku L4, wracam do pracy. Nawet nie wiem, kiedy to zleciało. I pomyśleć, że wcześniej trudno mi było wytrzymać 26 dni urlopu.
Administrator - Female - stitchingcards.com
Na obrazku brakuje czekającej na mnie sterty książek, z którą będę musiała się rozprawić - gdybym ją wyszyła, na obrazku byłaby tylko ona. Trzymajcie za mnie kciuki :-) 

POST SCRIPTUM, CZYLI WPADKA

Moje Drogie,
przepraszam, ale niechcący skasowałam Wasze komentarze, jednak dzięki temu, że je moderuję, to w mailach miałam ich treść i mogłam je wkleić. Tak to jest, jak się w necie siedzi, zamiast iść spać. 

Przy okazji odpowiem na pytanie o długość L4 - zgodnie z obowiązującymi przepisami wynosi ono 180 dni, chyba, że zachorowało się będąc w ciąży lub ma się gruźlicę, to wtedy 270 dni, jednak w moim przypadku było to 180 dni. Gdy już się L4 skończy, a nadal się jest chorym, to po złożeniu odpowiednich wniosków ZUS przez rok może wypłacać świadczenie rehabilitacyjne i stąd właśnie wzięło się moje półtoraroczne L4. A co mi było? Popsułam się i trzeba było mnie naprawiać. Teraz jest już na tyle ze mną dobrze, że mogę, a co najważniejsze - chcę - wrócić do pracy, choć w tym roku czekają mnie jeszcze dwie naprawy, ale nie przewiduję już takiego długiego odpoczynku po nich.

36 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej.....a Tobie co było nie tak ????to tak mozna w zensie ze tyle L4?.....praca super;)

      Usuń
    2. Dziękuję Marto :-)

      Co mi było? Zachorowałam, po prostu.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana, nie wiem czy Ci gratulować czy Cię żałować? :)
      Z jeden strony fajnie znów wrócić do normalności, a z drugiej, po tak długiej przerwie, to mi by się strasznie nie chciało.....
      Wszystkiego dobrego Ci życzę :)

      Usuń
    2. Dziękuję Lidko :-)

      Pewnie, że fajnie wrócić do normalności. Z wrażenia, że to już jutro, skasowałam niechcący Wasze komentarze. A wiesz, że w piątek, gdy po wychowawczym do pracy wróciła moja znajoma też nie wiedziałam, czy jej gratulować, czy współczuć?

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wow! To takie długie L4 można dostać? ;)
      Powodzenia! :)

      Usuń
    2. Dziękuję Justyno :-)

      L4 miało tylko pół roku, po nim był rok świadczenia rehabilitacyjnego.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia Trudna sprawa po takimdugim chorobowym . Trzymam kciuki

      Usuń
    2. Dziękuję Aniu :-)

      Czy to trudna sprawa, to się okaże w najbliższych dniach.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście trzymam kciuki:)) Powodzenia w pracy:))))

      Usuń
  7. Świetna sekretarka na obrazku :)... powodzenia życzę... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że dziś już trzymanie kciuków nie jest potrzebne - pierwsze godziny za Tobą.
    Miłej pracy, dużo frajdy z powrotu. Wypoczynek może zmęczyć, zwłaszcza taki związany z chorobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Paradoksalnie najlepiej wypoczywało mi się w szpitalu, bo tam wszyscy dookoła mnie chodzili, ale ile można tak wypoczywać?

      Usuń
  9. Obrazek świetny :) Życzę powodzenia i tylko pozytywnych chwil w pracy :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aleksandro, również pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. No, to mam nadzieję, że dobrze poszło :) i nadal trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Poszło dobrze i oby tak dalej było.

      Usuń
  11. Anetko obrazek śliczny.
    Kochana zdrówka życzę i powodzenia w powrocie do pracy,tak długa przerwa może zrobić swoje .
    Pozdróweczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super obrazeczek Anetko;) Raz się ,,popsułaś", ale więcej się nie ,,psuj"... Z całego serca życzę Ci dużo zdrówka;) I pozdrawiam gorąco Anetko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :-)

      Psuć się więcej nie mam zamiaru.

      Usuń
  13. Dużo zdrówka Ci życzę, trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. oj, to życzenia "zdrówka" jak najbardziej ci się przydadzą!
    na następne etapy naprawiania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrych życzeń nigdy dość, dziękuję serdecznie Doroto :-)

      Usuń

Dziękuję :-)