14.07.2013

W DNIU ŚLUBU...

Musiałam, no po prostu musiałam to wyszyć, choć żaden ślub się nie szykuje. 



Przyznam nieskromnie, że to moja jak dotąd najlepsza praca. Według niektórych wygląda jak ze sklepu i trudno im uwierzyć, że to moje dzieło, czyli jest dobrze i tym tropem należy iść.


No to idę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :-)